Źródłem problemu było jedno z mieszkań w budynku. Mieszkańcy twierdzą, że sprawa była wielokrotnie zgłaszana odpowiednim służbom i zarządcy nieruchomości. Od miesięcy żyją w ciągłym stresie, regularnie sprawdzając łóżka, meble i ściany. Pluskwy są już na klatkach schodowych, a nawet na elewacji.
ZobaczLink ZobaczLink
z
wmetropolii.pl dodany: 19 godz. i 51 min temu
zdrowie
mieszkanie
bezpieczenstwo
pluskwy
sasiedzi
nieruchomosci
21
Odpowiedz
Otrzymuj powiadomienia
o nowych komentarzach
Obserwuj dyskusję
Przechodziłem przez to samo, mieszkanie piętro niżej było źródłem pluskiew co zostało potwierdzone przez firmę która pryskala wszystkim (prawie) mieszkania. Niektórzy musieli wywalić łóżka, materace przez co ponieśli duże koszta. Zgłaszane wielokrotnie na zebraniach, z których nic nie wynikło. Pryskanie części wspólnych (kilka razy) tj klatki i piwnic zostało opłacone z funduszu remontowego i właściciel tego mieszkania nie został pociągnięty do opłacenia tego. Dodatkowo kilku właścicieli odmówiło pryskania w ich mieszkaniach boPokaż całość
j--a... patologia mieszkalna.
to już chyba lepiej uzbierać na jakieś bieda mały dom z kontenera nawet jak to jebnie po 20 latach to licząc 2-3x stawianie tego samego wyjdzie taniej niż cały dom budowanie o ille będzie dało sie tam żyć normalnie jak zwykłym domu to coraz częściej myśle o takich dziwnych tanich projektach i kupić jakaś małą działkę w okolicy przy mieście i mieć wyje... na takich zje ludzi co uprzykrzająPokaż całość
@ login\zajety\sic: przecież pluskwa nie jest podpisana i nie ma stałego meldunku
To jest ciekawe że jak obywatel coś przwini to go dojadą z każdej strony. Jak zgłasza problem to jego problem
W moim akademiku były pluskwy bo wynajęli studentom z Azji.
Wyobraźcie to sobie – 10 pięter akademika.
I pluskwy w październiku...
Dzięki temu że na recepcji nawet w wakacje ktoś pracował to pracownicy pamiętali w których pokojach mniej więcej byli Azjaci. Nie powiem Z jakiego kraju, bo oni też nie chcieli zdradzić, ale powiedzieli tylko jedno: no na pewno nie Japonia i Korea i nie Tajwan, domyśl się (i tu gest zatkanegoPokaż całość
@ Cozwykopem: hindudi
@ Cozwykopem: jak Kambodża tu pewnie przechwycili robactwo przez kontakt z pewnym Polakiem, który tam mieszka ( ͡°͜ʖ͡°)
Prawie 3 lata z tym walczyłem. Zauważyłem bo miałem reakcje. Połowa ludzi nie widzi problemu bo nie mają świądu po ukąszeniu. I tak mam wrażenie, że potrafią mnie ugryźć na ulicy lub widziałem je na elewacji lub poczcie.
@ PanRatel: często też wywalają od razu meble stare w których mogły się ukryć pluskwy i ludzie te meble biorą na przykład ze śmietnika i tak przenoszą to do siebie.
Dlatego też często pojawia się na takich meblach miła informacja: nie zabierać – pluskwy.
Za to pamiętam jak kupiłam herbatę w manufakturze herbaty w Toruniu i miałam potem mole w mieszkaniu, k---a mać wszystko do kosza. A w herbacie mole.
APokaż całość
@ Cozwykopem: najgorzej jest, jak kupisz coś, gdzie mole są np. make i nie otworzysz tego tylko wstawiasz do spiżarki czy szafki. Potem jak to się rozlezie, to są nawet w kolkach w szafkach. Mi się udało pozbyć dopiero po generalnym remoncie kuchni jak wywaliłem gniazda z kołków. Make kupiłem w Leclerc. Potem się dowiedziałem od sąsiada, że w tym konkretnym sklepie mają zakelegniety tym gównem magazyn.
https://tustolica.pl/mieszkancy-brodna-walcza-z-pluskwami-wyrzucaja-meble-obrazy-na-smietnik\89683
Może ktoś sobie przyniósł meble z ulicy do mieszkania by "zaoszczędzić pieniędzy"
@ 8kiwi: dlatego właśnie dobrym zwyczajem jest zostawienie kartki "meble z pluskwami, nie zabierać do domu".
Bo tak to ładne meble na śmietniku lądują, chcesz zabrać, wchodzisz na lokalną grupę śmieciarkowa i ludzie piszą "ale tam są pluskwy w bloku"
@ 8kiwi: @ Cozwykopem: wystarczy temperatura powyżej 50 stopni i pluskwy padają.
Wykopujący (80)
Zakopujący (0)