
W skrócie
Ciało odnalezione w maju na niemieckiej plaży w Stubbenfelde należało do 94-letniego Polaka, który zaginął 28 grudnia - podała policja.
Funkcjonariusze wykluczyli udział osób trzecich. Zmarły to najprawdopodobniej mężczyzna, który zaginał po wypadnięciu za burtę promu między Świnoujściem a Ystad pod koniec grudnia.
Pomimo udziału śmigłowców i służb z kilku krajów akcja poszukiwawcza nie przyniosła rezultatów, a ciało odnaleźli przechodnie dopiero 9 maja.
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Policja z Neubrandenburga przekazała, że udało się ustalić tożsamość mężczyzny, którego ciało przechodnie odnaleźli w maju na plaży w Stubbenfelde , gdzie zostało wyrzucone przez morze.
"Po szeroko zakrojonym śledztwie prowadzonym przez Komendę Policji Kryminalnej w Anklam udało się ustalić tożsamość zmarłego. Jest to 94-letni Polak, który od 28 grudnia 2025 r. był uznawany za zaginionego " - podali funkcjonariusze.
"Nie ma żadnych przesłanek wskazujących na udział osób trzecich " - zaznaczyła policja.
Ciało 94-latka znalezione na niemieckiej plaży. Policja ustaliła tożsamość
Choć policja dotąd oficjalnie tego nie potwierdziła, mężczyzna to najprawdopodobniej zaginiony 28 grudnia 94-latek, który wypadł za burtę promu kursującego ze Świnoujścia do Ystad w Szwecji.