
Tragiczny finał spotkania nastolatków
Do tragedii doszło w nocy z piątku na sobotę w Mściszewicach na Kaszubach . Jak ustalili śledczy, 9 młodych osób było na spotkaniu towarzyskim . Około północy uczestnicy spotkania postanowili przejechać się Volkswagenem Passatem. Auto prowadził 17-latek bez uprawnień. Podróżowało nim łącznie dziewięć osób: pięć wewnątrz kabiny i cztery na dachu.
„Kierujący jechał szybko, nie zachowując ostrożności. W wyniku nadmiernej prędkości stracił panowanie nad pojazdem, zjechał z drogi, na prostym odcinku po wyjeździe z łuku drogi najechał na pień drzewa po prawej stronie drogi, skutkiem czego było przewrócenie się pojazdu na bok” – napisał w komunikacie rzecznik Prokuratury Okręgowej w Gdańsku prok. Mariusz Duszyński. Zostawili rannego i kierowcę i uciekli
Pojazd przygniótł znajdującego się na dachu 17-latka. Doznał on wielonarządowych obrażeń. Według ustaleń śledczych, po wypadku pozostali pasażerowie podnieśli samochód i pomogli wyciągnąć poszkodowanego. Potem uciekli z miejsca zdarzenia . Na miejscu pozostał kierujący i ranny 17-latek. Poszkodowany zmarł w trakcie transportu do szpitala.
Badanie alkomatem wykazało u nastoletniego kierowcy 0,47 mg/l alkoholu w wydychanym powietrzu.
Zarzuty dla 17-latka
Śledczy postawili nastolatkowi zarzuty umyślnego naruszenia zasad bezpieczeństwa i spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym w stanie nietrzeźwości oraz prowadzenia pojazdu pod wpływem alkoholu. To jest zaostrzona kwalifikacja, która niesie za sobą zaostrzony wymiar kary – powiedziała szefowa Prokuratury Rejonowej w Kartuzach Anna Grzech. Grozi za to od 5 do 20 lat więzienia.
Podejrzany przyznał się do popełnienia zarzucanych mu czynów i złożył wyjaśnienia. Prokuratura skierowała wniosek o tymczasowe aresztowanie m.in. z uwagi na obawę matactwa. Wersja przedstawiona przez nastolatka bardzo różni się od zeznań świadków. Sąd Rejonowy w Kartuzach aresztował nastolatka na trzy miesiące.