Sprawa leczenia Jerzego Ziobry. Co wydarzyło się w sądzie? (wideo z 23 czerwca 2026 roku)Źródło wideo: TVN24Źródło zdj. gł.: Piotr Nowak/PAP Prokurator Eryk Stasielak z Małopolskiego Zamiejscowego Wydziału Prokuratury Krajowej wniósł o utrzymanie wyroku uniewinniającego czworga lekarzy i nie poparł apelacji wniesionej przez swojego poprzednika.
Stasielak to nowy prokurator w sprawie. Apelację od niekorzystnego dla Ziobrów wyroku sądu pierwszej instancji wniósł jego poprzednik, prokurator Paweł Baca. Baca wstąpił do procesu w 2017 roku. Rządząca wtedy Zjednoczona Prawica zmieniła przepisy, które umożliwiły prokuraturze włączenie się do sprawy z prywatnego aktu oskarżenia, a taką była sprawa Ziobrów. Udział prokuratury w tej sprawie poprawił sytuację Ziobrów na sali sądowej.
Po przegranych przez PiS wyborach w 2023 roku i zmianie kierownictwa prokuratury, Baca został odsunięty od procesu, a na jego miejsce wyznaczono właśnie Eryka Stasielaka.
Prof. Jacek Dubiel, jeden z oskarżonych lekarzyŹródło zdjęcia: PAP/Łukasz Gągulski Stanowisko prokuratora nazywają "zaskakującą woltą"
Podczas mów końcowych Stasielak podkreślił, że postępowanie dowodowe przeprowadzone przez sąd odwoławczy skłoniło go do oceny, że nie ma podstaw do skazania lekarzy. - Samo niepowodzenie leczenia nie może stanowić wystarczającej podstawy do uznania wcześniejszego działania lekarza za błąd - mówił Stasielak.
Do sądu wraca sprawa śmieci ojca Zbigniewa Ziobry (wideo z 23 czerwca 2026 roku)Źródło: TVN24 Prokurator kilkukrotnie podkreślił, że żadna z dwóch opinii biegłych, zamówionych na potrzeby tego procesu, w tym ta, którą sporządzili biegli z Lozanny, nie rozstrzyga, czy wybrana metoda leczenia Jerzego Ziobry była niekorzystna. Jak dodał, opinie biegłych są ze sobą sprzeczne, a tej z Lozanny zarzucił niespójność.
Prokurator Eryk StasielakŹródło zdjęcia: PAP/Łukasz Gągulski Stanowisko prokuratora nie wpisało się w oczekiwania pełnomocników oskarżycieli posiłkowych, którzy za rządów PiS na sali sądowej byli wspierani przez prokuraturę, w tym wspomnianego prokuratora Pawła Bacę. Jeden z pełnomocników określił stanowisko prokuratora jako "zaskakującą woltę" i zapytał: "czy to jest decyzja prokuratora, czy zostało mu wydane polecenie".
Sprawa śmierci ojca Zbigniewa Ziobry. Odczytali opinię biegłych z Lozanny
Spór o biegłych
Pełnomocnicy rodziny Ziobrów wnieśli o uchylenie wyroku uniewinniającego lekarzy i skierowanie sprawy do ponownego rozpatrzenia. W mowach końcowych podnieśli szereg zarzutów wobec wyroku i przebiegu całego procesu w sądzie pierwszej instancji, w którym orzekała sędzia Agnieszka Pilarczyk.
Dopiero w procesie odwoławczym sąd przesłuchał wszystkich biegłych, autorów kwestionowanej przez Ziobrów opinii, a dodatkowo, zgodnie z oczekiwaniami Ziobrów, zamówił kolejną, wspomnianą już opinię biegłych w zagranicznym ośrodku w Lozannie. Pełnomocnicy rodziny Ziobro twierdzą, że opinia z Lozanny jest dla nich korzystna.
Lekarze nie czują się winni
Obrońcy oskarżonych lekarzy i sami lekarze wnieśli natomiast o utrzymanie wyroku uniewinniającego. - Gdybym nawet otrzymał wyrok skazujący, to dalej nie jestem Bogiem, ale nie mógłbym czuć się winny, ponieważ wszystko zrobiłem 20 lat temu tak, jak należało zrobić. Uważam, że dzisiaj bym zrobił to samo. Postępowanie, pomimo 20 lat, nie różniłoby się niczym - mówił przed sądem oskarżony Dariusz D.
Jest kluczowa opinia w sprawie śmierci ojca Ziobry. Ale przyjdzie jeszcze rachunek
Rodzina Ziobrów od 20 lat zabiega o ukaranie lekarzy. Po tym, jak sąd rejonowy ich uniewinnił, ruszyła apelacja. Proces odwoławczy trwa od 8 lat, choć przez 4 lata nic się w nim nie działo, bo sąd czekał na opinię biegłych z Lozanny. 23 lipca sąd ogłosi wyrok.
Jedno jest pewne, w tej sprawie nie będzie wyroku skazującego. Sprawa niebawem przedawni się. Zatem nawet gdyby sąd uchylił wyrok uniewinniający lekarzy i przekazał sprawę do ponownego rozpatrzenia, sąd niższej instancji już się nią nie zajmie.