Najważniejsze informacje:
Trybunał Konstytucyjny wydał wyrok znoszący wymóg kontrasygnaty premiera przy powoływaniu władz Sądu Najwyższego.
O decyzji poinformował dziennikarz stacji RMF FM Tomasz Skory.
Orzeczenie nie zapadło jednomyślnie, a zdanie odrębne w tej sprawie zgłosił sędzia Wojciech Zielonacki.
Wstrząsające nagranie z Częstochowy. W aucie dwóch nastolatków
Trybunał Konstytucyjny wydał długo oczekiwane orzeczenie dotyczące zasad wyboru władz Sądu Najwyższego. Jak poinformował dziennikarz RMF FM Tomasz Skory, sędziowie orzekli, że decyzje prezydenta w tej sprawie nie wymagają już kontrasygnaty premiera. Zmienia to dotychczasową praktykę i wzmacnia niezależność głowy państwa w procesie kształtowania najwyższych organów sądownictwa.
Do tej pory każda decyzja prezydenta w sprawach kadrowych Sądu Najwyższego wymagała potwierdzenia jej ważności podpisem szefa rządu. Trybunał uznał, że taki wymóg jest niezgodny z ustawą zasadniczą. Od teraz prezydent będzie mógł samodzielnie powoływać i odwoływać osoby na kluczowe stanowiska w tej instytucji.
Brak kontrasygnaty premiera. Uzasadnienie wyroku
Przedstawiając motywy decyzji sędzia Wojciech Sych podkreślił, że intencją prawodawcy było zapewnienie pełnej niezależności wymiaru sprawiedliwości.
Zdanie odrębne sędziego Wojciecha Zielonackiego
Orzeczenie nie zapadło jednak jednomyślnie. Z treścią wyroku nie zgodził się sędzia Wojciech Zielonacki, który zgłosił zdanie odrębne. Jego zdaniem decyzja większości składu orzekającego doprowadziła do sytuacji, w której Trybunał Konstytucyjny w nieuzasadniony sposób poszerzył uprawnienia prezydenta.
Nowe rozstrzygnięcie oznacza istotną zmianę w funkcjonowaniu najwyższych organów wymiaru sprawiedliwości w Polsce. Przyznanie prezydentowi pełnej swobody w powoływaniu władz Sądu Najwyższego może wpłynąć zarówno na tempo, jak i charakter przyszłych zmian personalnych w tej instytucji.
Dziennikarka Wirtualnej Polski. Absolwentka dziennikarstwa na Collegium Civitas, obecnie studentka politologii na Uniwersytecie Warszawskim. Z mediami związana już od czasów liceum. Sądeczanka na emigracji w Warszawie.
Czytaj cały artykuł u źródła — Wirtualna Polska — Wiadomości