RAK
    Przyszłość Maxa Verstappena tematem plotek – jakie są fakty i możliwe opcje?

    Przyszłość Maxa Verstappena tematem plotek – jakie są fakty i możliwe opcje?

    1438 odsłon
    Przyszłość Maxa Verstappena tematem plotek – jakie są fakty i możliwe opcje?

    Mamy w tym roku kolejną odsłonę sagi dotyczącej tego czy Max Verstappen zostanie w Red Bullu, zmieni zespół lub całkowicie odejdzie z F1. Skala plotek w mediach jest momentami bardzo duża, wiele z nich jest wymyślanych. Warto więc przyjrzeć się tej sytuacji dokładnie i rozważyć różne opcje. Od 2024 roku w okresie wakacyjnym media żyją możliwym odejściem Maxa Verstappena z Red Bulla, przeszliśmy już wiele stadiów plotek z tym związanych. W tym roku nasiliły się one do momentami ogromnych rozmiarów, wiele mediów wymyśla swoje historie, które w dużym stopniu są zmyślone. Później są one dementowane, ale zdążyły wcześniej odbić się szerokim echem. Fakty są takie, że Verstappen może po tym sezonie odejść z Red Bulla, ale nie widać w F1 dla niego lepszych opcji do rywalizacji w 2027 roku. Nie ma gwarancji, że po zmianie zespołu walczyłby o lepsze wyniki niż obecnie. Moim zdaniem dla niego sytuacja zrobi się znacznie lepsza w perspektywie kolejnego sezonu. Red Bull (koncern i zespół) mają problem, bo chcą wiedzieć jakie są plany Verstappena już teraz. Chcieliby aby się zadeklarował lub podpisał nową umowę. Verstappen jest niezadowolony z obecnej formy zespołu, dokonywanych zmian personalnych. Podobno również nie podoba mu się, że inżynierowie nie słuchają jego uwag. Poza tym Holender wielokrotnie krytykował obecne regulacje techniczne, współczesna F1 nie jest dla niego czymś, gdzie chce na siłę się utrzymać aby rywalizować poza ścisłą czołówką. Po latach sukcesów jest przyzwyczajony do walki o mistrzostwo świata. Mieliśmy wiele przykładów topowych kierowców, którzy nagle wypadali z czołówki z powodu gorszego samochodu, w większości przypadków motywacja znacznie spadała. Kilka faktów na temat umowy Maxa Verstappena z Red Bullem i przypomnienie Sebastiana Vettela Max Verstappen przez całą swoją karierę w F1 jest związany z Red Bullem, nie zna innego otoczenia. Aktualną umowę podpisał na początku 2022 roku i obowiązuje ona do końca 2028 roku. Są w niej klauzule umożliwiającej rozwiązanie, co jest standardem w tego typu kontraktach. Natomiast dopiero w tym roku Holender spełni wymagania aby z takiej klauzuli skorzystać. Wiarygodne media są zgodne, że jeśli Verstappena nie będzie w TOP2 klasyfikacji generalnej na koniec czerwca lub koniec lipca (padają dwa różne terminy), to może zakończyć umowę po tym sezonie. Wiadomo, że w TOP2 go nie będzie, więc będzie mógł aktywować klauzulę. Co z perspektywy Red Bulla jest najważniejsze, to nie musi ich informować od razu, ma czas do października. Stąd taka nerwowość wśród szefostwa całego koncernu i różne spotkania w ostatnich tygodniach. Gdyby Verstappen w październiku im powiedział, że odchodzi, to nie znajdą dobrego następcy, chcą aby zadeklarował się wcześniej. Holender ma natomiast czas na zakulisowe rozmowy i podjęcie decyzji. Niemal identyczna sytuacja była w Red Bullu w 2014 roku. Wtedy Sebastian Vettel miał umowę do końca 2015 roku, ale wykorzystał klauzulę (musiał być w TOP3 klasyfikacji, a był niżej) i po sezonie 2014 przeszedł do Ferrari. Młodsi kibice F1 tego mogą nie pamiętać, ale wtedy Vettel był najbardziej utytułowanym aktywnym kierowcą, twarzą całego Red Bulla. Zdecydował się przejść do Ferrari o czym marzył od dziecka, a wpływ miała na to sytuacja Red Bulla związana z silnikiem Renault w nowych regulacjach – było wiadomo że nie zdobędzie już tam mistrzostwa. Ograniczone opcje dla Verstappena w F1 Max Verstappen chce walczyć o najwyższe cele w Formule 1. Cztery zespoły najlepiej weszły w nowe regulacje techniczne i tylko one aktualnie stanowią czołówkę: Mercedes, Ferrari, McLaren i Red Bull. Moim zdaniem do grona zespołów z potencjałem można zaliczyć jeszcze Astona Martina, ale tam potrzeba kilku lat aby weszli do czołówki. Verstappen ma więc cztery teoretyczne możliwe kierunki, ale realnie opcje są mniejsze. Leclerc i Hamilton mają umowy na 2027 rok, więc w Ferrari nie ma miejsca dla Verstappena. Być może będzie na sezon 2028, gdyby Hamilton zakończył karierę za rok. Ferrari lubi mieć w składzie dwa duże nazwiska, więc teoretycznie taki transfer byłby możliwy. Wiemy, że Toto Wolff wielokrotnie rozmawiał z Verstappenem i jego otoczeniem, ale to było w dwóch poprzednich latach. W 2026 roku sytuacja mocno się zmieniła. Mercedes ma najlepszy bolid i może dyktować warunki, a Kimi Antonelli odnosi sukcesy i ekspresowo staje się gwiazdą F1. George Russell nie zawsze za nim nadąża, ale prezentuje odpowiedni poziom, więc mają dwóch kierowców walczących o MŚ. Gdyby nie liczne awarie, to w tej chwili ich kierowcy dominowaliby w stawce. Zmiana składu nie ma aktualnie dla Mercedesa sensu. W perspektywie 2028 roku może być inaczej, bo wtedy może się zwolnić jedno z miejsc. Moim zdaniem jeśli w tym roku kierowcy Mercedesa w dobrym stylu wywalczą dublet w klasyfikacji kierowców i żaden z nich nie zawiedzie psychicznie ze względu na presję, to o Verstappenie w Mercedesie zapomną. Gdyby jeden z kierowców Mercedesa radził sobie słabiej, to jego pozycja w zespole się osłabi i zmiana na 2028 rok będzie możliwa. Aston Martin byłby dla Verstappena idealną opcją, gdyby nie fatalna forma na początku tego sezonu. Fernando Alonso zbliża się do emerytury, Verstappen mógłby go zastąpić, miałby w tej ekipie podobny status jak w Red Bullu czyli wyraźny numer jeden, bo Lance Stroll nie jest żadnym zagrożeniem. Jest tam Adrian Newey, jest Honda, dla Holendra byłoby to znajome otoczenie. Jednak poziom tego zespołu jest aktualnie mocno odpychający. Nie wydaje mi się, aby Verstappen był zainteresowany kilkuletnim projektem i pogodzić się z jazdą w środku stawki przez rok czy dwa. Verstappen może iść do tej ekipy dopiero jeśli się wyraźnie poprawią. Dlatego także jest to opcja, która może stać się realna w perspektywie sezonu 2028. Kiepskie powyższe opcje sprawiły, że aktualnie głównym medialnym kierunkiem stał się McLaren. Zak Brown potwierdził rozmowy z menadżerem Verstappena, ale wygląda na to, że to było bardziej sondowanie na przyszłość. Norris i Piastri mają umowy na kolejny rok. Pozycja Norrisa jest pewna z powodu mistrzostwa świata. Plotkuje się, że Piastri mógłby chcieć odejść, ale zostało to zdementowane. Zak Brown ma na pewno ambicje ściągnięcia Verstappena, mógłby mu zapłacić bardzo duże pieniądze i zaoferować gościnne starty w Le Mans 24 i Indy 500. Marketingowo byłby dla nich idealny, sprzedawaliby mnóstwo pomarańczowych gadżetów. Jest tutaj jednak jednak poważny problem: McLaren to zespół kliencki. Widać w tym sezonie, że są w tyle za fabrycznym Mercedesem. Trudno sobie wyobrazić, aby z nimi wygrali w sezonach, gdzie trwa rozwój jednostek napędowych. Verstappen nie byłby w lepszej pozycji do walki o MŚ w F1 jak obecnie w Red Bullu. Kwestia finansowa Verstappen zarabia ogromne pieniądze, jest aktualnie numerem jeden lub numerem dwa w F1 pod względem zarobków – wszystko zależy od rankingu . Holender ma pensję w Red Bullu na poziomie 60 mln $ rocznie. Są to wielkie pieniądze, ale spokojnie mógłby zarabiać więcej. On podpisał obecny kontrakt na początku 2022 roku, gdy miał na swoim jedno mistrzostwo świata. Przez kolejne lata osiągnął wielkie sukcesy, stał się także bardziej rozpoznawalny na całym świecie. Widzimy w ostatnich latach jak nowe umowy podpisują inni czołowi kierowcy to dostają podwyżki. Moim zdaniem działania Verstappena i jego menadżera w dużym stopniu dotyczą właśnie pieniędzy i pozycji w zespole, bo jak by się to nie skończyło to Max zarobi więcej. Jeśli Red Bull go zatrzyma na dłużej, to będą musieli mu więcej zapłacić. Jeśli znajdzie sobie inny zespół, to ta ekipa też ściągnie go pieniędzmi, bo przy transferze muszą mu zapłacić więcej niż zarabia obecnie. Verstappen finansowo straciłby tylko w razie odejścia z F1. Podsumowanie i moja prognoza Moim zdaniem Verstappen pozostanie w Red Bullu na sezon 2027, ale jednocześnie nie podpisze nowej umowy. Zostawi sobie w ten sposób opcję na odejście przed sezonem 2028. To będzie już bardzo poważna opcja, bo wtedy otworzą się różne drzwi w F1, a jak stwierdzi, że sport mu się nie podoba to odejdzie całkowicie, aby jeździć w innych wyścigach. Za rok będzie też już wiadomo czy F1 zmieni w przyszłości silniki na V8 czy ten plan upadnie. W takim scenariuszu presja na Red Bullu będzie cały czas wywierana, będą chcieli się przypodobać Verstappenowi, ale też będą musieli poważnie myśleć o planie B, gdyby odszedł. Mniej prawdopodobnych scenariuszem jest podpisanie przez Verstappena nowej umowy z Red Bullem na kolejne lata, która na pewno byłaby rekordowa pod względem finansów, ale też zablokowałaby mu możliwość odejścia. Aby do tego doszło to musi uwierzyć, że może w tym zespole walczyć ponownie o MŚ. Transfer do innego zespołu F1 na sezon 2027 bardzo mnie zaskoczy, to byłaby duża rewolucja. Nie spodziewam się też, że odejdzie z F1, bo to moim zdaniem jeszcze nie jest na to dla niego dobry moment. A wy co sądzicie na ten temat, co waszym zdaniem zrobi Verstappen? Na Cyrk F1 znajduje się więcej artykułów na temat Formuły 1.

    Czytaj cały artykuł u źródła — Cyrk F1

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era