31 fałszywych zgłoszeń na numer alarmowy 112, dziesiątki niepotrzebnych interwencji służb i dodatkowe zarzuty dotyczące naruszenia nietykalności policjanta. Prokuratura skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko Katarzynie K.
Prokuratura Rejonowa Warszawa Śródmieście-Północ skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko Katarzynie K., której zarzucono wysłanie 31 fałszywych zgłoszeń na numer alarmowy 112. Jak przekazała prokuratura, kobieta miała w dniach 24-27 lipca 2025 r. wysyłać SMS-y informujące o nieistniejących zagrożeniach dla życia, zdrowia i mienia na terenie Warszawy.
Kilkadziesiąt fałszywych zgłoszeń i interwencji
Według śledczych fałszywe alarmy doprowadziły do interwencji służb: Policja została skierowana 24 razy, Państwowa Straż Pożarna 26 razy, a Państwowe Ratownictwo Medyczne 20 razy. Prokuratura zarzuca oskarżonej, że "wiedząc, że zagrożenie nie istnieje", wywołała działania organów odpowiedzialnych za bezpieczeństwo, porządek i ochronę zdrowia.
Trump do Zełenskiego o Nawrockim. Nagrali, co powiedział
Katarzynie K. zarzucono również naruszenie nietykalności cielesnej interweniującego policjanta poprzez trzykrotne uderzenie go pięścią w twarz oraz kradzieże w warszawskich drogeriach, których łączna wartość miała wynieść 1929,94 zł.
Podejrzana przyznała się jedynie do kradzieży. Nie przyznała się natomiast do wysyłania fałszywych zgłoszeń alarmowych.
Za czyn z art. 224a § 1 Kodeksu karnego, polegający na wywołaniu fałszywego alarmu, grozi kara od sześciu miesięcy do ośmiu lat pozbawienia wolności.
Redaktor Wirtualnej Polski. Wcześniej pracował w portalu TVN24. Zainteresowany polityką, o której zapomina, gdy jedzie w góry. Łodzianin, który przeniósł się do Warszawy po studiach, ale wciąż zaangażowany w życie swojego rodzinnego miasta.
Czytaj cały artykuł u źródła — Wirtualna Polska — Wiadomości