Irlandzka policja bada sprawę pożaru w islamskim centrum modlitewnym w Dublinie. Ogień wybuchł w poniedziałek po południu w budynku przy Talbot Street. Służby podejrzewają, że było to celowe podpalenie. Na szczęście nikomu nic się nie stało. Śledczy analizują nagrania z monitoringu.
Najważniejsze informacje
W poniedziałek po południu wybuchł pożar w islamskim centrum modlitewnym Al-Madinah w Dublinie.
Irlandzka policja na tym etapie nie łączy go z motywami rasistowskimi.
Służby ewakuowały budynek, nikt nie odniósł obrażeń, a ogień został opanowany.
O sprawie informuje portal irishtimes.com.
Rowerzysta z nielegalnym rowerem w Gdańsku
Pożar w północnej części śródmieścia Dublina rozpoczął się popołudniu. Zgłoszenia od przechodniów zaczęły napływać około godziny 15:40. Ogień objął budynek przy Talbot Street, w którym mieści się islamskie centrum Al-Madinah. Jako pierwsi na miejsce dotarli policjanci, którzy próbowali opanować żywioł przy pomocy gaśnic. Z budynku unosiły się duże kłęby dymu.
Chwilę przed godziną 16 na miejsce przyjechały cztery wozy strażackie i ponad 20 ratowników. Do działań włączyło się również pogotowie energetyczne.
" Z budynku wydobywa się dym. W pierwszej kolejności przeprowadzono pełną ewakuację obiektu. Trwają działania gaśnicze" - przekazała w trakcie akcji straż pożarna.
Pożar w Dublinie. To mogło być podpalenie
Służby nie przekazały żadnych informacji o poszkodowanych. Wszczęto dochodzenie dotyczące "incydentu polegającego na zniszczeniu mienia w wyniku pożaru".
Funkcjonariusze gromadzą nagrania z monitoringu w okolicy. Policjanci podejrzewają podpalenie, ale dokładnej przyczyny pożaru jeszcze nie ustalono. Nie powiązano też tego zdarzenia ze skrajnie prawicowymi lub rasistowskimi motywami.
Redaktor WP Wiadomości. W mediach od 2015 roku. Zaczynał w Polskiej Agencji Prasowej, później związany z "Faktami" TVN. Z wykształcenia politolog.
Czytaj cały artykuł u źródła — Wirtualna Polska — Wiadomości