W sobotę rano doszło do ataku ukraińskich sił zbrojnych na Petersburg, w wyniku którego zapłonął terminal naftowy w tym mieście - podał portal Kyiv Independent. O uderzeniach w cele w pobliżu Petersburga napisał też Wołodymyr Zełenski i Sztab Generalny Ukrainy.
W sobotnim wpisie w mediach społecznościowych Wołodymyr Zełenski poinformował o ukraińskim ataku na cele w pobliżu Petersburga. Jak przekazał, "Siły Obronne Ukrainy zaatakowały infrastrukturę naftową portu", a także "przeprowadzono udane uderzenia na Kronsztad (rosyjski port morski - red.) - ważny cel wojskowy". Odległość od granicy państwowej Ukrainy wynosi ponad 850 kilometrów - podkreślił ukraiński przywódca.
Ukraińska Prawda podała, że "Sztab Generalny potwierdził informacje przekazane przez prezydenta Wołodymyra Zełenskiego na temat uderzeń w terminal naftowy oraz 'Kronsztad'".
Nie wstydzi się zabiegów, które sobie zrobiła. Dziś jej nie poznacie
Atak Ukrainy na Petersburg. Zapłonął terminal naftowy
Wcześniej o ataku ukraińskich sił zbrojnych na Petersburg, w wyniku którego zapłonął terminal naftowy w tym mieście, informował portal Kyiv Independent. Według informacji publikowanych na Telegramie przez niezależne rosyjskie media, ok. godz. 6.30 czasu lokalnego (5.30 czasu polskiego) w mieście słychać było eksplozje, a mieszkańcy zgłaszali, że nad regionem przelatują ukraińskie drony dalekiego zasięgu. Urzędnicy poinformowali, że w nocy w obwodzie leningradzkim zestrzelono dziesiątki dronów.
Jak zauważył Kyiv Independent, położony nad Zatoką Fińską terminal naftowy w Petersburgu jest jednym z największych rosyjskich obiektów magazynowania i eksportu paliw - jego przepustowość wynosi ok. 12,5 mln ton rocznie.
Portal zwrócił uwagę, że Petersburg rzadko był celem ukraińskich ataków od początku inwazji Rosji na Ukrainę ze względu na koncentrację rosyjskiej obrony powietrznej wokół tego miasta.
W ostatnich miesiącach ukraińskie drony coraz skuteczniej przebijają się jednak przez systemy obrony przeciwlotniczej i uderzają w różne cele w silnie ufortyfikowanych miastach, w tym w Moskwie i Petersburgu. Najnowszy atak Ukrainy na Petersburg nastąpił miesiąc po tym, jak jej siły zbrojne uderzyły w to miasto w trakcie odbywającego się tam międzynarodowego forum gospodarczego z udziałem Putina, oraz trzy dni po jednym z największych rosyjskich ataków na Kijów od początku wojny.
Dziennikarską przygodę zaczynała w studenckim radiu UJOT FM, później związana z Interią. Lubi patrzeć na świat przez obiektyw aparatu.
Czytaj cały artykuł u źródła — Wirtualna Polska — Wiadomości