RAK
    Interwencja policji w Trybunale Konstytucyjnym. Święczkowski domaga się wyjaśnień

    Interwencja policji w Trybunale Konstytucyjnym. Święczkowski domaga się wyjaśnień

    1589 odsłon
    Interwencja policji w Trybunale Konstytucyjnym. Święczkowski domaga się wyjaśnień

    Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Wyborcza.pl W piśmie do komendanta Marka Boronia prezes TK zwrócił się m.in. o informację, czego dotyczyło zgłoszenie, będące podstawą interwencji oraz kto je złożył. Zwrócił się także o udostępnienie dokumentacji, sporządzonej w związku z tym zdarzeniem.

    Prezes TK Święczkowski napisał do szefa policji

    Święczkowski zaznaczył, że obowiązkiem prezesa Trybunału jest zapewnienie pracownikom i sędziom bezpiecznych warunków pracy oraz porządku w siedzibie TK, a także reprezentowanie Trybunału na zewnątrz. W związku z tym stwierdził, że o informacje dotyczące zdarzenia z 14 lipca wnosi, realizując swój "ustawowy obowiązek", ponieważ wspomniane działania Policji "miały niewątpliwie charakter ingerencji zewnętrznej wobec Trybunału".

    Jak wskazał, konstytucja gwarantuje TK jego niezależność, a sędziowie Trybunału w sprawowaniu urzędu są niezawiśli i podlegają tylko ustawie zasadniczej. "Przesłanie Trybunałowi Konstytucyjnemu powyższych informacji jest konstytucyjnie niezbędne, ponieważ wkroczenie sił policyjnych do gmachu Trybunału i tym samym pośrednie ingerowanie w przebieg posiedzenia Zgromadzenia Ogólnego mogło stanowić m.in. naruszenie przytoczonych zasad konstytucyjnych" – dodał Święczkowski, zwracając się do szefa Policji.

    Jak zaznaczył, z doniesień medialnych wynika, że interwencja Policji miała miejsce w związku z kwestią dopuszczenia osób wybranych w marcu przez Sejm na sędziów Trybunału do obrad Zgromadzenia. W tym kontekście przypomniał, że w Trybunale czeka na rozstrzygnięcie wniosek o zbadanie sporu kompetencyjnego między prezydentem a Sejmem w sprawie powoływania sędziów TK.

    Święczkowski w piśmie dołączonym do komunikatu na stronie TK podkreślił też, że "Policja - jako element władzy wykonawczej - nie posiada żadnych kompetencji do decydowania, kto może brać udział w posiedzeniach Zgromadzenia Ogólnego sędziów Trybunału Konstytucyjnego".

    Interwencja policji w Trybunale Konstytucyjnym

    Na 14 lipca zaplanowane było Zgromadzenie Ogólne sędziów TK, które miało zająć się projektem budżetu Trybunału na przyszły rok. Ostatecznie jednak nie doszło ono do skutku ze względu na - jak podał Trybunał w komunikacie - zerwanie kworum i opuszczenie sali przez dwoje sędziów: Magdalenę Bentkowską i Dariusza Szostka.

    Chodzi o dwoje z sześciorga sędziów wybranych przez Sejm do Trybunału Konstytucyjnego w marcu. Dotąd prezydent Karol Nawrocki zaprosił do złożenia ślubowania jedynie te dwie osoby. Pozostała czwórka: Krystian Markiewicz, Marcin Dziurda, Maciej Taborowski i Anna Korwin-Piotrowska, nie otrzymała takiego zaproszenia.

    Jak pisaliśmy na Gazeta.pl, w czerwcu Sejm wybrał na sędziego TK także Sławomira Patyrę, od którego prezydent również jeszcze nie odebrał ślubowania. Patyra poinformował 3 lipca, że zwrócił się do prezydenta o wyznaczenie terminu jego zaprzysiężenia.

    Na posiedzenie 14 lipca wpuszczeni zostali Taborowski oraz Korwin-Piotrowska, którzy uczestniczyli w nim jako goście - nie jako sędziowie TK. Do Trybunału nie zostali wpuszczeni natomiast Dziurda i Markiewicz. W związku z tym wezwali oni policję, a w TK pojawił się również prokurator z Prokuratury Krajowej.

    Na pytanie o powód wezwania policji, Markiewicz stwierdził, że nie mógł wejść do budynku Trybunału w związku ze Zgromadzeniem, a - jak podkreślał - każdy sędzia TK ma obowiązek uczestnictwa w Zgromadzeniu Ogólnym. - Jeżeli więc uniemożliwiono mi wejście do budynku Trybunału i uczestnictwo w zgromadzeniu, to znaczy, że złamano prawo - wskazywał Markiewicz.

    Święczkowski mówi o "próbie zamachu"

    W późniejszym komunikacie TK podkreślił, że "tego rodzaju bezprawne działania prokuratora oraz policji, które poprzedziły pogróżki kierowane pod adresem Trybunału przez polityka rządzącej większości, można traktować jako próbę zastraszenia niezależnego organu władzy sądowniczej i niezawisłych sędziów TK". Rzeczniczka TK Weronika Ścibor podkreślała, że "Trybunał nie ulegnie żadnej presji ze strony organów władzy wykonawczej".

    Święczkowski na antenie TV Republika wyjaśnił, że na wniosek sędziów Bentkowskiej i Szostka zaprosił na Zgromadzenie "jako gości dwie osoby wybrane na stanowisko sędziów". Markiewicza oraz Dziurdy nie uwzględnił w zaproszeniu, ponieważ "na poprzedniej próbie odbycia Zgromadzenia Ogólnego dostali się na salę obrad bez jego zgody", co można nazwać "nawet wtargnięciem". Zdarzenia z 14 lipca określił zaś jako próbę "zamachu na konstytucyjny organ państwa, jakim jest Trybunał Konstytucyjny".

    Sędzia Korwin-Piotrowska - dopuszczona z Maciejem Taborowskim do posiedzenia jako gość - informowała, że poprosiła o wpisanie zastrzeżenia do protokołu, iż uważają, że są "pełnoprawnymi urzędującymi sędziami, którzy nie tylko mają prawo, ale i obowiązek wzięcia udziału w zgromadzeniu".

    Źródło: PAP

    Dziękujemy za przeczytanie

    Obserwuj nas

    Czytaj cały artykuł u źródła — Gazeta.pl

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era