
Złodzieje stale modyfikują swoje metody i podszywają się pod urzędników. Pod żadnym pozorem nie otwierajmy im drzwi. Fot. Dmitrii Kravchenko / Shutterstock Oszuści krążą po osiedlach i domach jednorodzinnych, przekonując o konieczności przeprowadzenia kontroli bezpieczeństwa. Pod żadnym pozorem nie wpuszczajmy ich do środka, ponieważ prawdziwi urzędnicy nie prowadzą takich inspekcji. Niestety, podobnych incydentów będzie w nadchodzącym czasie przybywać.
W okresie letnich wyjazdów nasza uwaga skupia się przede wszystkim na tym, jak nie tracić pieniędzy na urlopie i zabezpieczyć majątek przed włamaniem, tymczasem złodzieje nierzadko przeprowadzają dokładne rozpoznanie znacznie wcześniej.
Wachlarz wymówek, z jakich korzystają nieproszeni goście, jest naprawdę szeroki. Wykorzystują oni każdy nośny temat, by uśpić naszą czujność i pod wymyślonym pretekstem dostać się do mieszkania na rekonesans lub bezczelną kradzież.
Oszustwo na Poradnik Bezpieczeństwa od MSWiA
Kilka miesięcy temu ostrzegaliśmy przed nowym oszustwem w blokach powiązanym z rządowym programem edukacyjnym. Przestępcy wykorzystywali rozsyłany obywateli "Poradnik Bezpieczeństwa". Twierdzili, że muszą sprawdzić dany lokal pod kątem nowych wytycznych zawartych w broszurze lub oferowali sprzedaż broszurki.
Tymczasem publikacja przygotowana przez Ministerstwo Obrony Narodowej i Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji jest całkowicie darmowa. Resort spraw wewnętrznych wydał zresztą oficjalny apel w tej sprawie.
"Poradnik Bezpieczeństwa nie nakłada na ciebie żadnych obowiązków. Urzędnicy nie prowadzą kontroli w związku z Poradnikiem" – podkreślało w komunikacie MSWiA. Prawdziwa broszura to wyłącznie zbiór darmowych instrukcji na wypadek pożarów, powodzi czy ataków terrorystycznych.
Fałszywe kontrole w mieszkaniach mogą być cały czas
Niestety pretekstów do nieuzasadnionego sprawdzania naszych domów wciąż przybywa. Wczoraj syreny zawyły w całej Polsce w ramach akcji Alarm-26, której głównym celem było przetestowanie państwowych systemów ostrzegania.
Dodatkowo szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz otwarcie ostrzega o możliwych rosyjskich prowokacjach z użyciem dronów nad terytorium państw wschodniej flanki NATO.
Dla zorganizowanych grup przestępczych to wprost idealna okazja do nieuczciwego zarobku . To zaledwie kwestia czasu, aż na klatkach schodowych pojawią się szemrane osoby, wykorzystujące testy sprzętu alarmowego lub powszechny strach przed zagrożeniem z powietrza jako wymówkę do inspekcji.
Nowe przepisy i obowiązkowa kontrola lokalu
Wyobraźnia złodziei nie ogranicza się jednak wyłącznie do spraw kryzysowych i wojennych. W tym roku opisywaliśmy też inne historie oraz schematy działania domokrążców:
Sytuacja może stać się wkrótce jeszcze trudniejsza, ponieważ władze przygotowują przepisy nakładające nowy obowiązek dla mieszkańców bloków . Będą musieli wpuścić zarządcę budynku lub przedstawiciela spółdzielni pod groźbą 5 tys. zł kary.
Pamiętajmy jednak, że jeśli jesteśmy uczciwymi lokatorami i nie sprawiamy problemów administracji, to nikt nie zapuka do nas z nakazem z dnia na dzień. Kary i przymusowe inspekcje dotkną wyłącznie najbardziej opornych na kontrole instalacji sąsiadów.