
Siostra Łucja, która na co dzień posługuje na Zaporożu, blisko ukraińskiego frontu, została przyjęta na audiencji u papieża Leona XIV. Prosiła biskupa Rzymu o pomoc w zakończeniu wojny. W rozmowie z włoskimi mediami zakonnica opisywała wojenną rzeczywistość. Mówiła, że Ukraińcy nie snują planów na przyszłość, bo zdają sobie sprawę, że "jutra może nie być".
VATICAN MEDIA Siostra Łucja Muraszko jest bazylianką, która od początku wojny w Ukrainie sprawuje posługę na Zaporożu - opisuje Vatican News.
"Jutra może nie być". Siostra zakonna o wojnie w Ukrainie
Dodaje, że mieszkańcy zdają sobie sprawę , że "śmierć jest realna i bliska". Zaznacza jednak, że "ich nie rozdziela - zdaje się łączyć". Siostra Łucja cytuje też jednego z żołnierzy, który powiedział jej, że "umiera się tylko raz, więc nie ma powodu do obaw".
Zauważa też, że w czasie wojny ludzie nie snują planów na przyszłość, bo zdają sobie sprawę, że "jutra może nie być" .
Siostra zakonna z apelem do papieża Leona XIV
Siostra Łucja podczas wizyty w Watykanie odebrała nagrodę Lumen Cristi amerykańskiej organizacji Catholic Extension Society, przyznawaną za posługi w Kościele, które mogą być przykładem dla wspólnoty kościelnej. Została też przyjęta na audiencji u papieża Leona XIV .
Podczas spotkania zakonnica podarowała biskupowi Rzymu obraz namalowany w Zaporożu przez jej współsiostrę Bernadettę , który przedstawia ikonę Jezusa Cierpiącego z Ukrainą. Leon XIV otrzymał też od niej zdjęcia ukraińskich żołnierzy, którzy są w niewoli.
Vatican News podaje, że w rozmowie z papieżem siostra Łucja prosiła o pomoc w zakończeniu wojny .