Kuba Wojewódzki nie byłby sobą, gdyby nie odniósł się do jednego z najważniejszych wydarzeń polskiego show-biznesu ostatnich miesięcy. Dziennikarz nie gryzł się w język, kpiąc z powrotu Michała Wiśniewskiego do Mandaryny i rzekomych ślubnych planów pary. Miło nie było.
Kuba Wojewódzki w swoich felietonach publikowanych na łamach "Polityki" wyśmiewa wszystko i wszystkich. Dostaje się politykom, sportowcom, a także największym gwiazdom show-biznesu. Tym razem samozwańczy "król TVN" wziął na celownik Michała Wiśniewskiego i Mandarynę . Lider Ich Troje ogłosił, że znowu spotyka się z byłą żoną, w mediach błyskawicznie pojawiły się plotki o kolejnym ślubie. Porównanie, jakiego użył Wojewódzki, z pewnością nie można uznać za sympatyczny docinek.
WIDEOMichał Wiśniewski zabrał głos po rozprawie rozwodowej. "Sąd wysłał nas na mediacje"
Kuba Wojewódzki wyśmiał związek Michała Wiśniewskiego i Mandaryny
Na początku swojego felietonu Kuba Wojewódzki zacytował słowa z TikToka Mateusza Morawieckiego, który postanowił odnieść się do związku Michała Wiśniewskiego i Mandaryny. - Mateusz Morawiecki: "Skoro Michał Wiśniewski i Mandaryna wrócili do siebie, to wszystko jest możliwe. Oprócz twojego głosu na Tuska". Oczywiście. A węgiel, który się nie pali, starcza na dłużej - czytamy. Sam dziennikarz postanowił szyderczo porównać związek piosenkarza i jego byłej żony do losowania LOTTO. - Wszystko wskazuje na to, że Mandaryna, druga żona Michała Wiśniewskiego, ponownie zostanie jego żoną. Numer sześć. Komora maszyny losującej jest pusta. Następuje zwolnienie blokady - napisał. Ciekawe, czy lider Ich Troje i jego ukochana docenią poczucie humoru Kuby.