
Od 1 lipca obowiązują nowe cła na tanie towary napływające spoza Unii Europejskiej. Co ciekawe, większość Polek i Polaków wciąż nie wie o nowo wprowadzonych daninach. Z badania K+Research dla ID Logistic wyłania się wniosek, że nowa polityka unijna przyniesie oczekiwany skutek i zniechęci do tanich zakupów.
Z tego artykułu dowiesz się:
Jakie skutki mają nowe cła w UE na import z Azji.
Dlaczego europejscy konsumenci są niezadowoleni z opłat celnych.
Jak nowe cła wpływają na strategie azjatyckich firm e-commerce.
Które preferencje zakupowe Polaków pokazuje badanie K+Research.
Nowe cła już weszły, ale kupujący wciąż o nich nie wiedzą
Nowe cła, wprowadzone przez Unię Europejską na towary spoza wspólnoty, szczególnie z Azji, mają wpłynąć na ograniczenie ich napływu m.in. za pośrednictwem platform zakupowych takich jak Shein, temu czy AliExpress. Regulacje, które weszły w życie 1 lipca nakładają dodatkową opłatę na każdą z „pozycji towarowych”, które znajdą się w danej przesyłce. Opłata ta wyniesie 3 euro, czyli około 13 zł.
Choć o regulacjach mówi się od dłuższego czasu, a część klientów już zauważyła podwyżki na chińskich platformach, to wciąż wiele osób nie wie z czego dokładnie one wynikają, albo na jakiej zasadzie liczone są dodatkowe opłaty . Jednocześnie o wprowadzonych daninach kupujący po prostu nie wiedzą. Potwierdzają to badania K+ Research zrealizowane na zlecenie ID Logistics. Wynika z nich, że aż 51 proc. polskich konsumentów kupujących towary spoza UE, nie słyszało o nowych przepisach celnych.
35 proc. badanych towarzyszy przekonanie, że samo pojawienie się jakiejkolwiek dodatkowej opłaty jest barierą, która skłoni ich do rezygnacji z transakcji. To zatem ważny sygnał, który pokazuje, że strategia Unii Europejskiej szybko przyniesie korzyści. Założeniem nowych przepisów była poprawa konkurencyjności producentów unijnych, a także jednoczesna poprawa bezpieczeństwa kupujących, którzy kupując towary z Azji są narażeni na ryzyka, z którymi wiązać się może korzystanie z wyrobów niesprawdzonych po kątem europejskich norm.
Niska świadomość i opór przed dodatkowymi kosztami
Badanie K+Research dla ID Logistics pokazuje, że podczas gdy ponad połowa badanych nie słyszała o nowych regulacjach, to kolejne 29 proc. ankietowanych zetknęła się z informacjami o nich, ale nie wie, w jakim celu zostały wprowadzone. Tylko 20 proc. badanych dokładnie rozumie temat i jest świadoma, jakie intencje stoją za nowymi cłami.
Co istotne, samo wprowadzenie stałej opłaty celnej w wysokości 3 euro od każdej kategorii produktowej spotyka się z wyraźnie negatywnym odbiorem. Aż 68 proc. badanych uznaje to za niepotrzebne, a 55 proc. ocenia decyzję skrajnie negatywnie. Postawa ta jest najbardziej widoczna w grupie wiekowej 55–64 lata, gdzie odsetek ocen negatywnych sięga 75 proc.
Z punktu widzenia skuteczności nowych rozwiązań badanie pokazuje, że 35 proc. badanych jest skłonna zrezygnować z wyraźnie droższego zakupu. 21 proc. do rezygnacji skłonią opłaty na poziomie 6 euro.
Szansa dla europejskich przedsiębiorców
Jak wyjaśnił Yann Belgy, dyrektor generalny ID Logistics, nowe cła mogą być szansą dla europejskich przedsiębiorców i branży magazynowej. – W odpowiedzi na nowe regulacje oraz chęć ograniczenia ich skutków finansowych dla siebie i swoich klientów, azjatyccy gracze e-commerce radykalnie zmieniają swoją organizację logistyczną, coraz intensywniej rozwijając zaplecze logistyczne w Europie. Zamiast realizować dostawy bezpośrednio z Azji, inwestują w duże centra dystrybucyjne obsługujące zarówno własną sprzedaż, jak i zewnętrznych sprzedawców. Taki model wymaga znaczących inwestycji i nowej organizacji, ale dzięki temu pozwoli częściowo ograniczyć wpływ nowych ceł, a także koszty operacyjne – wskazał.
Łącznie aż 37 proc. respondentów deklaruje, że ich preferencje przesuną się w stronę zakupów realizowanych z magazynów zlokalizowanych w Polsce lub na terenie UE, z czego 12 proc. wybierać będzie wyłącznie taką formę dostawy. To ważny sygnał dla globalnych graczy, m.in. platform azjatyckich, to jasny sygnał, że kluczowa będzie ewolucja łańcucha dostaw i przeniesienie operacji logistycznych i centrów dystrybucyjnych do Europy.
Interesujące spostrzeżenie dotyczy też dużej cierpliwości polskich kupujących w oczekiwaniu na zamówienia, o ile gwarantują one oszczędność. 60 proc. badanych bez wahania wybiera najniższą cenę kosztem dłuższego czasu dostawy, a jedynie 6 proc. respondentów zdecydowałoby się dopłacić za ekspresowe dostarczenie produktu z Polski w 1–2 dni.
„ Ta dominacja logiki oszczędzania nad wygodą oznacza, że nowe taryfy celne mogą gruntownie przemodelować dotychczasowe strategie w handlu transgranicznym. Wzrost kosztów przesyłek nadawanych bezpośrednio z rynków trzecich nie musi jednak oznaczać całkowitego wygaszenia popytu, lecz zmianę modelu operacyjnego dostawców i zachowań zakupowych” – podsumowuje K+ Research.
Źródło: Radio ZET/Badanie K+ Research dla IdLogisics
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET
Tu się dzieje