Kryzys paliwowy w Rosji przybiera coraz bardziej dramatyczne formy. Cały kraj mierzy się z niedoborem, a pod stacjami benzynowymi ustawiają się gigantyczne kolejki. Ostatnio doszło do co najmniej dwóch zgonów starszych kierowców, czekających na zakup paliwa.
Wieczorem 14 lipca w Łyświe w obwodzie permskim podczas oczekiwania na stacji benzynowej zmarł 80-letni mężczyzna. Jak relacjonuje lokalna gazeta "Iskra", na miejsce wezwano pogotowie, a ratownicy prowadzili resuscytację, ale życia emeryta nie udało się uratować. Wstępnie wskazano niewydolność serca.
Bardzo schudła. Skandaliczne komentarze na temat jej wyglądu
Skąd kryzys paliwowy w Rosji i skala ograniczeń
Wcześniej w Pietrozawodsku w Republice Karelii w kolejce na stację benzynową zmarł 75-letni kierowca. Według agencji ASTRA, powołującej się na świadków, zdarzenie miało miejsce w pobliżu Szpitala Republikańskiego; Ministerstwo Spraw Wewnętrznych potwierdziło śmierć, ale nie podało przyczyny.
Jak podaje Onet, oba przypadki wpisują się w falę problemów z dostępnością paliwa . Benzyny brakuje już nawet w Moskwie, do tej pory traktowanej pod kątem dostaw potrzebnych towarów absolutnie priorytetowo. Jej zdobywanie jest nie tylko czasochłonne, ale wiąże się dla wielu obywateli z nerwowymi sytuacjami.
Z danych, na które powołuje się Reuters, wynika, że po atakach ukraińskich dronów Rosja straciła ok. 40 proc. mocy przerobowych rafinerii. Według EA Analytics przerób ropy w lipcu spadł do 3,91 mln baryłek dziennie, co ma być najniższym poziomem od 2005 r. i wynikiem o 27 proc. gorszym niż rok wcześniej.
Z kolei Energy Intelligence szacuje produkcję na 3,58 mln baryłek dziennie, potencjalnie najniższą od 2002 r. Portal wskazuje też na niewykorzystywane moce o łącznej wydajności ok. 3,1 mln baryłek dziennie oraz miesięczny deficyt produktów naftowych rzędu 400–600 tys. ton.
Czytaj cały artykuł u źródła — Wirtualna Polska — Wiadomości