
Sąd Okręgowy w Gdańsku wydał nieprawomocny wyrok w sprawie zabójstwa 78-letniego Józefa D. Troje oskarżonych - Angelika N., jej mąż Kamil N. oraz Dawid Z. - usłyszało kary od 20 do 25 lat więzienia. Sąd uznał ich za winnych działania wspólnie i w porozumieniu.
Z tego artykułu dowiesz się:
Jakie wyroki otrzymali oskarżeni w sprawie zabójstwa Józefa D.
Dlaczego sąd nie uznał zabójstwa za dokonane ze szczególnym okrucieństwem.
Co ustalono na podstawie materiałów dowodowych w tej sprawie.
Która z oskarżonych osób była inicjatorką przestępstwa i jakie były jej motywy.
Gdańsk. Wyrok w sprawie głośnego zabójstwa
W piątek w Sądzie Okręgowym w Gdańsku zapadł nieprawomocny wyrok w sprawie zabójstwa 78-letniego Józefa D. Na ławie oskarżonych zasiadły trzy osoby - Angelika N., jej mąż Kamil N. oraz kochanek Dawid Z. Usłyszeli wyroki kolejno 25, 20 i 25 lat pozbawienia wolności.
Zabójstwo Józefa D.
Sędzia Kozłowska mówiła też, że oskarżeni „zaplanowali, a następnie podjęli szereg następujących po sobie czynności, które doprowadziły ostatecznie do zgonu pokrzywdzonego". - Najpierw ustalili dogodny termin, wybierając niedzielny poranek, kiedy Józef D. szedł do kościoła. Zastanawiali się nad narzędziem zbrodni, dokonali podziału ról - powiedziała.
„Zachowywali się, jakby nie doszło do zabójstwa"
Sędzia, powołując się na wyjaśnienia oskarżonych oraz wymieniane przez nich wiadomości SMS , stwierdziła, że główną inicjatorką tego przestępstwa była Angelika N. - Jednak żaden z oskarżonych nie podjął jakiejkolwiek próby odwiedzenia jej od tego zamiaru - powiedziała Karolina Kozłowska.
Podkreśliła też, że po zabójstwie żaden z oskarżonych nie próbował zapobiec konsekwencjom swojego działania. - Nie wezwali odpowiednich służb, a po całym zdarzeniu zachowywali się, jakby w ogóle do niego nie doszło. Także upływ czasu nie spowodował u żadnego z nich poczucia winy - powiedziała.
Sąd: To nie było zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem
Sąd uznał jednocześnie, że dokonane przez nich zabójstwo nie kwalifikuje się jako czyn popełniony ze szczególnym okrócieństwem , na co wskazywano pierwotnie w akcie oskarżenia. - Uderzenia tłuczkiem były okrutne, jednak nie było to działanie zbędne do osiągnięcia celu, jakim była śmierć ofiary [...] Zdaniem sądu brak jest w tej sprawie elementów, które pozwoliłyby z pełnym przekonaniem przypisać działaniom oskarżonych cechy szczególnego okrucieństwa - powiedziała sędzia.
To nie koniec tej sprawy. Jak już wspomnieliśmy, wyroki wobec trojga oskarżonych są nieprawomocne. Ich obrońcy zapowiedzieli, że będą składać apelację.
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET
Tu się dzieje