Hej erpolacy. Czy wy też macie momentami dosyć pesymizmu starszych pokoleń przedstawianego jako „realizm”? Rok temu zerwałam kontakty z rodziną między innymi właśnie z tego powodu, a pech chciał, że pracuję też w środowisku gdzie przeciętny pracownik jest w podobnym do nich wieku. Chciałabym się integrować i utrzymywać ze współpracownikami dobre kontakty ale momentami podejście osób w tym wieku mnie bardzo przygniata. Każda rozmowa z takimi osobami musi sprowadzić się do tego że świat jest brutalny, ludzie są źli, ja głupia bo młoda, oni mądrzy bo starzy. Od jakiegoś czasu w ogóle staram się nie rozmawiać o sprawach osobistych żeby uniknąć takiego wymądrzania się, ale ostatecznie i tak jest jak zwykle. Nie wiem już jak rozmawiać z takimi ludźmi, szczerze powiedziawszy to przestaję mieć ochotę na kontakt z kimkolwiek. submitted by /u/sauerkirschlein [link] [komentarze]