
Przyjmuje się, że pomysł obchodów narodził się w Wielkiej Brytanii, a z czasem zyskał popularność także w innych krajach. Choć wokół genezy święta narosło kilka wersji, najczęściej wskazuje się, że jego celem było zwrócenie uwagi na znaczenie pocałunku jako gestu budującego relacje międzyludzkie .
Co o pocałunkach mówią naukowcy?
Pocałunki od lat są przedmiotem badań naukowców. Zajmuje się nimi filematologia – dziedzina analizująca ich znaczenie społeczne, psychologiczne i biologiczne.
Przeciętnie na całowanie poświęcamy około dwóch tygodni swojego życia .
Co ciekawe, według części naukowców sposób, w jaki całujemy, może kształtować się jeszcze przed narodzinami. To właśnie dlatego większość ludzi podczas pocałunku odruchowo przechyla głowę w prawą stronę.
Zdrowie może nam podziękować
Niektóre obserwacje wskazują, że mężczyźni, którzy regularnie otrzymują poranny pocałunek od partnerki, żyją średnio o 5 lat dłużej niż ci, którym tego gestu brakuje.
Naukowcy wyliczyli też, że podczas pocałunku pracują 34 mięśnie twarzy i 112 mięśni całego ciała.
Całowanie niesie ze sobą także zbawienny wpływ na nasze zdrowie: obniża ciśnienie, wpływa dobroczynnie na odporność, relaksuje i chroni przed depresją.
Co więcej, podczas tej czynności spalamy dwie kalorie na minutę. Chyba że pocałunek jest namiętny - wtedy możemy stracić aż 6 kalorii.
Nasz organizm podczas pierwszego pocałunku wydziela dopaminę, czyli hormon odpowiedzialny za dobre samopoczucie. Sprawia, że chcemy całować się więcej, tracimy apetyt i przestaje nam się chcieć spać. Uwalniane przy tym endorfiny dają nam uczucie euforii.
Specjaliści podkreślają, że pocałunki obniżają poziom kortyzolu, dzięki czemu jesteśmy bardziej odporni na stres.
Światowy Dzień Pocałunku nie wiąże się z oficjalnymi obchodami ani tradycjami. Dla wielu osób jest po prostu okazją, by przypomnieć sobie, że niewielki gest może mieć duże znaczenie – niezależnie od tego, czy jest wyrazem miłości, przyjaźni czy rodzinnej czułości.