Edyta Górniak od lat zachwyca publiczność swoim głosem, ale dziś coraz częściej dzieli scenę także z własnym synem. Allan Enso, który rozwija swoją muzyczną karierę, współpracuje z mamą przy nowych projektach i pomaga odświeżać jej kultowe utwory. W rozmowie z "Super Expressem" gwiazda zdradziła, jak wygląda ich zawodowa relacja, czy podczas pracy pojawiają się konflikty i dlaczego czasami musi przypominać synowi, by bardziej otworzył się na publiczność.
Edyta Górniak zdradziła prawdę o relacji z synem. Nie zawsze jest łatwo
Edyta Górniak i Allan Enso stworzyli wyjątkowy muzyczny duet. Choć dla wielu osób połączenie rodzinnej więzi i pracy może wydawać się trudnym wyzwaniem, artystka przekonuje, że ich współpraca na razie układa się bardzo dobrze. Allan odpowiada m.in. za nowe aranżacje i świeże spojrzenie na utwory, które od lat znają miliony fanów wokalistki. Piosenkarka przyznaje, że początkowo miała pewne obawy. Wiedziała, że syn jako młody twórca może mieć własną wizję i zupełnie inne podejście do muzyki. Ostatecznie jednak doceniła jego szacunek do jej dorobku oraz umiejętność połączenia klasyki z nowoczesnym brzmieniem.
Edyta Górniak zdradza kulisy pracy z synem. "Czasami trudno mi do niego dotrzeć"
Nie uda się nam mieć nigdy takiej relacji szef–pracownik, to w ogóle nie wchodzi w grę. Zawsze zwracam się do niego jak mama, a on do mnie jak syn - powiedziała Edyta Górniak w rozmowie z "Super Expressem". Artystka podkreśliła, że właśnie ta wyjątkowa więź sprawia, że ich współpraca wygląda inaczej niż w przypadku typowego zawodowego duetu. Jak przyznała, jest bardzo wdzięczna Allanowi za to, jak podchodzi do jej muzyki.
Jestem bardzo wdzięczna jemu za odświeżenie tych utworów, czasami nawet historycznych już dla mnie artystycznie. Podszedł do tego z ogromnym szacunkiem, bo mógł przecież całkowicie zmienić ich charakter. Widzę po reakcjach fanów, po tym, jak jeździmy po Polsce, że ludziom bardzo podobają się te współczesne brzmienia - zdradziła wokalistka.