
Polsat News
Zbigniew Bogucki przyznał, że mimo iż największa władza jest faktycznie w rękach polskiego premiera, to " prezydent także ma dużą władzę ". - Każdy, kto jest w polityce ma ambicje. Jestem powołany do tego, żeby zarządzać Kancelarią Prezydenta. Wykonywać wszystkie działania, które prezydent mi zaordynuje - mówił szef Kancelarii Karola Nawrockiego.
Bogucki na premiera? "Jestem powołany do Kancelarii Premiera"
Zapytany przez Marka Tejchmana czy przyjął by propozycję bycia premier zaznaczył, że "odpowie na to pytanie jeśli takie się pojawi". - Dzisiaj tych propozycji nie ma - podkreślił. Zaznaczył, że pytanie takie należałoby zadać tym, którzy o takich spekulacjach piszą.
Bogucki stwierdził także, że jego głównym priorytetem jest rzetelnie wykonana praca jako szef Kancelarii. - Nie myślę kto co pomyśli, w jaki sposób to ułoży, kto rozsiewa, jak w tym przypadku w ogóle nieprawdziwe informacje - dodał odnosząc się do głosów mówiących, że jego kandydatura byłaby "logiczna".
Konflikt w PiS. Bogucki: "Spór o coś jest merytoryczny"
Szef Kancelarii Prezydenta odniósł się także do konfliktu w PiS . - Kiedy ten obóz patriotyczny, polska prawica, idzie razem to wygrywa. Pokazały to wybory 1 czerwca, kiedy kandydat tego obozu, kandydat obywatelski Karol Nawrocki wygrał. Dziś jest prezydentem. Takich ludzi, myślących z wielką troską o Polsce jest więcej - przyznał.
Jeżeli spór jest o coś, tak jak pan mówi, a nie przeciwko komuś, to bardzo dobrze, bo spór wtedy jest sporem merytorycznym - zaznaczył, dodając, że "nie zmusi go do publicznych dywagacji na temat tego, co jest w umysłach Prawa i Sprawiedliwości".
Jest odpowiednia struktura partii, są dokumenty statutowe. Jest potrzeba, żeby to środowisko było szerokie. Wtedy, kiedy premierem był Mateusz Morawiecki, to był najlepszy czas dla Polski, ale są przecież różne spojrzenia .
Podkreślił, że dorobek polityczny rządu Prawa i Sprawiedliwości nie jest tracony "przez to co dzieje się w PiS", ale "przez to, co dzieje się od grudnia 2023 roku ". Zauważył, że od wyborów parlamentarnych ponad 100 tys. osób straciło pracę, a także zwrócił uwagę na problemy ze służbą zdrowia.
Weta Prezydenta. Bogucki: Sawicki nie zna prezydenta
Odniósł się do słów Marka Sawickiego, który nazwał Szefa Kancelarii Prezydenta " złym duchem ", który podpowiada prezydentowi wetowanie ustaw.
Bogucki nawiązał również do słabych notowań sondażowych PSL-u, do którego należy Sawicki. - Mogę przypomnieć tylko panu marszałkowi Sawickiemu, jakie poparcie ma jego ugrupowanie, to jest chyba mocno poniżej progu wyborczego. (...) Sukces tych notowań to nie jest sukces Boguckiego, Przydacza, ani kogo innego, to jest sukces Karola Nawrockiego i tego, że jest wiarygodny.
Trybunał Konstytucyjny. Karol Nawrocki zaprosił kolejnego sędziego
Podczas rozmowy przypomniano, że Karol Nawrocki zaprosił do Pałacu Prezydenckiego prof. Sławomira Patyrę . - Pan profesor Patyra nie szedł do Sejmu, nie uczestniczył w szopce, nie składał ślubowania wobec kolumn sejmowych. Nie ma takiej procedury. Jesteśmy państwem prawa. Jedyne ślubowanie, które może być skutecznie złożone jest wobec prezydenta Rzeczypospolitej - mówił.
To Sejm nie wybierał przez łącznie prawie rok sędziów Trybunału Konstytucyjnego, bo nie chciał legitymizować Trybunału, bo nie chciał uznać, że ten Trybunał jest, bo do dzisiaj nie publikuje w sposób absolutnie bezprawny. Moim zdaniem kiedyś będzie reakcja karna - mówił o rządzie szef Kancelarii Prezydenta.
Tu mieliśmy bardzo, co do zasady, czystą sytuację. Były pewne wątpliwości, ale pan prezydent je rozwiał. To znaczy nastąpił wybór na konkretne stanowisko, za konkretnego sędziego, na konkretne wakujące miejsce. Zachowana została zasada indywidualizacji powołań, indywidualizacji kadencji. Było to przeprowadzone zgodnie ze wszystkimi procedurami - podkreślił.
Podkreślił, że o problemach w Trybunale Konstytucyjnym trzeba rozmawiać. Dodał także, że "rządząca koalicja i większość przez miesiące nie wybierały sędziów Trybunału". - Do dzisiaj nie publikują wyroków Trybunału. W zeszłym roku nie przewidzieli w sposób przestępczy wynagrodzeń dla sędziów Trybunału Konstytucyjnego - mówił.