
Osiem poszkodowanych osób, w tym 11-letnie dziecko - to bilans ataku na Kijów - przekazał mer Witalij Kliczko. Rosjanie ostrzelali miasto w nocy i nad ranem, użyli rakiet balistycznych.
PAP/EPA/SERGEY DOLZHENKO / media społecznościowe Korespondenci serwisu TSN donoszą, że w stolicy Ukrainy było słychać co najmniej trzy eksplozje . W mediach społecznościowych internauci publikowali zdjęcia wysokich słupów czarnego, gęstego dymu.
Na jednej z fotografii widać lej na środku ulicy w rejonie darnickim , w lewobrzeżnej części miasta. Timur Tkaczenko - dowódca Kijowskiego Okręgu Wojskowego przekazał, że miasto znalazło się pod ostrzałem rakietowym wroga.
Atak na Kijów. Rosja użyła rakiet
Mer Witalij Kliczko podsumował, że obrażenia w ataku odniosło osiem osób , w tym 11-letnie dziecko. Dwie z poważniejszymi obrażeniami trafiły do szpitala.
Kliczko poinformował również o uszkodzonym budynku mieszkalnym i pożarach po ataku, w tym stacji transformatorowej w rejonie darnickim.
Mer potwierdził, że miasto zaatakowano rakietami balistycznymi . Jak wskazuje "Ukraińska Prawda", Rosjanie użyli najprawdopodobniej pocisków Iskander-M lub rakiet S-300/S-400. Dziennik informuje też, że pierwsze eksplozje miały przed ogłoszeniem alarmu przeciwlotniczego.