
ETF-y (tj. fundusze giełdowe, które odwzorowują wyniki określonych indeksów lub sektorów, np. WIG20 lub S&P 500) zdobywają w Polsce coraz większą popularność, dla wielu osób stając się pierwszym kontaktem z rynkami. Przy wielu zaletach takie instrumenty mają jednak ukryty koszt. Kupując ekspozycję na szerokie indeksy, kupujemy jednocześnie lokomotywy hossy, jak i giełdowych maruderów. Gdy warunki w gospodarce się pogarszają i dochodzi do rotacji sektorów, dobrą strategią może okazać się aktywna selekcja. Jak mądrze z niej korzystać i ile trzeba zapłacić za wsparcie profesjonalistów?
Ostatnie lata hossy na amerykańskim rynku akcji wybaczały wiele i dawały wiele możliwości do zarobku. Wystarczyło kupić ETF na indeks S&P500, żeby w perspektywie ostatnich pięciu lat cieszyć się zwrotem na poziomie 75%.
Historia uczy jednak, że po każdej hossie przychodzi kiedyś bessa. I chociaż rynki nie wysyłają teraz mocnych sygnałów alarmowych, każdy inwestor powinien wykonać w myślach ćwiczenie i zadać sobie pytanie, gdzie będzie jego kapitał, gdy pojawi się odpływ.
Powrót inflacji i wyższych stóp procentowych może zweryfikować modele biznesowe niejednej spółki. Indeksy ważone kapitalizacją (jak S&P500) cechują się dziś bardzo wysoką koncentracją. Uzależnienie całego portfela od wąskiego grona technologicznych gigantów to jedynie pozorna dywersyfikacja. Ewentualna zadyszka trendu AI - wywołana choćby przejściowym rozczarowaniem wynikami kluczowych spółek z sektora - uderzy rykoszetem w fundusze pasywne. Kiedy rynek przestaje rosnąć całą szerokością, na znaczeniu zyskuje stock-picking - precyzyjne typowanie liderów i odcinanie słabych firm. Nie oznacza to jednak, że aktywne zarządzanie sprawdza się równie dobrze na każdym rynku. Dużo zależy od stopnia jego efektywności.
Obecna dojrzała hossa. Co mówią fundamenty, a co wyceny?
Koncentrowanie się wyłącznie na nominalnych rekordach indeksów bywa mylące. Podobnie zresztą jak wyciąganie wniosków na podstawie pojedynczych, anegdotycznych wskaźników. Wśród rynkowych komentatorów słychać głosy o tym, że zbliżamy się już do szczytu hossy, świadczą wielkie debiuty giełdowe- niedawne rekordowe IPO SpaceX czy zapowiedzi wejścia na parkiet firm Anthropic i OpenAI.
Zarządzający finansami odsiewają jednak szum i patrzą na całościowy obraz.
Inwestorzy instytucjonalni szczególną uwagę zwracają na relację ceny do przyszłych zysków. Michał Krajczewski wskazuje tu na mało intuicyjne zjawisko, które tłumaczy, dlaczego obecne wyceny, mimo mocnych wzrostów, wciąż stwarzają okazje do zarobku:
Krajczewski zaznacza jednak, że w horyzoncie 6-12 miesięcy głównym ryzykiem dla tego scenariusza pozostaje ewentualne odbicie inflacji i powrót banków centralnych do restrykcyjnej polityki monetarnej.
Nieefektywność rynków wschodzących jako premia dla aktywnych
O ile pobicie efektywnego, naszpikowanego algorytmami rynku amerykańskiego jest bardzo trudnym zadaniem, o tyle giełdy rynków wschodzących - w tym polska GPW - to naturalne środowisko dla zarządzania aktywnego. W Warszawie indeksy nie są “zakładnikiem” globalnych gigantów technologicznych. To rynek, na którym selekcja mniejszych i średnich podmiotów z indeksów mWIG40 czy sWIG80 pozwala na relatywnie prostsze osiąganie stóp zwrotu deklasujących rynkową średnią.
Pytany o szczególnie perspektywiczne sektory, ekspert Biura Maklerskiego Banku BNP Paribas wskazuje m.in. na spółki budowlane, które są beneficjentami napływu środków unijnych oraz inwestycji w obronność i infrastrukturę.
Choć średnioterminowe perspektywy dla GPW pozostają relatywnie silne, zarządzający Biura Maklerskiego Banku BNP Paribas identyfikują konkretne czynniki ryzyka, które w horyzoncie kilkunastu miesięcy mogą schłodzić nastroje wokół krajowych aktywów. Najpoważniejszym znakiem zapytania w skali lokalnej pozostaje kalendarz polityczny.
Krajowy parkiet nie funkcjonuje również w próżni i pozostaje uzależniony od nastrojów na rynkach bazowych. Gdyby globalna inflacja zmusiła kluczowe banki centralne, na czele z Fedem, do powrotu do restrykcyjnej polityki i podwyżek stóp procentowych, wywołałoby to presję na umocnienie dolara. Dla koszyka rynków wschodzących, do którego zalicza się Polska, to historycznie najbardziej niesprzyjające środowisko, skutkujące odpływem kapitału do bezpiecznych przystani.
Komitet decyduje o budowie modelowych portfeli
Sama świadomość nieefektywności rynku i potencjału poszczególnych sektorów to za mało, by regularnie pobijać giełdowe benchmarki. Dla inwestorów indywidualnych barierą najczęściej jest deficyt czasu oraz podatność na błędy behawioralne. Statystyki rynkowe pokazują, że gracze detaliczni mają tendencję do zbyt szybkiego realizowania zysków i przetrzymywania strat w nadziei na odwrócenie trendu. W tym miejscu przewagę oferuje instytucjonalne doradztwo inwestycyjne.
W Biurze Maklerskim Banku BNP Paribas nad modelowymi portfelami doradztwa inwestycyjnego czuwa wieloosobowy komitet inwestycyjny. Klient otrzymuje strategię dopasowaną do swojego profilu ryzyka (wynikającego z przeprowadzonej z nim tzw. ankiety inwestycyjnej MiFID): od profilu konserwatywnego (do ok. 10% akcji), przez stabilny i zrównoważony, aż po dynamiczny, gdzie akcje stanowią zdecydowaną większość aktywów.
Eksperci najpierw ustalają perspektywę makro (top-down), doważając odpowiednie klasy aktywów, a następnie wypełniają te ramy konkretnymi spółkami (bottom-up).
W portfelu dynamicznym kapitał nie jest rozdrabniany – każda pozycja ma zauważalną wagę (3-4%). Znajdziemy tu zarówno wyselekcjonowane spółki wzrostowe jak i innowacyjne, a także stabilizujące portfel dojrzałe biznesy i liderów dywidendowych.
Selekcja obejmuje również część dłużną portfela. Utrzymująca się niepewność co do stóp procentowych skłania analityków do ostrożności względem długoterminowych obligacji skarbowych na rzecz papierów krótko- i średnioterminowych.
Strategia hybrydowa
W dyskusji o przewadze zarządzania aktywnego nad pasywnym rzadko kiedy odpowiedzi są czarno-białe. Michał Krajczewski podkreśla, że dążenie do pobicia rynkowych benchmarków nie musi oznaczać całkowitej rezygnacji z funduszy ETF, które dla wielu inwestorów mogą stanowić optymalny punkt wyjścia:
Takie podejście znajduje też odbicie w modelowych portfelach Biura Maklerskiego Banku BNP Paribas. Choć ich trzonem jest selekcja pojedynczych spółek, analitycy - co obrazuje struktura profilu stabilnego - nie unikają funduszy indeksowych, w tym wypadku ETF-u na indeks mWIG40.
Wyniki portfeli Banku BNP Paribas
Ostatecznym sprawdzianem dla poprawności założeń każdej strategii inwestycyjnej są twarde dane historyczne. Długoterminowy track record pozwala odróżnić chwilowe rynkowe szczęście od powtarzalnego, systemowego procesu analitycznego. Wyniki portfeli modelowych dla usługi doradztwa inwestycyjnego w zakresie giełdowych instrumentów finansowych Biura Maklerskiego Banku BNP Paribas z okresu, który obejmuje niemal 13 lat (od 1 grudnia 2013 roku do 31 maja 2026 roku), pokazują, że rygorystyczna selekcja spółek potrafi przynieść stopę zwrotu, która korzystnie wypada na tle rynkowej średniej.
Podczas gdy w omawianym okresie indeks krajowych blue chipów, WIG20, wypracował stopę zwrotu na poziomie niecałych 150 procent, wyniki poszczególnych profili modelowych prezentują się następująco:
Profil Dynamiczny: +386,5%
Profil Zrównoważony: +266,4%
Profil Stabilny: +149,9%
Profil Konserwatywny: +66,35%
https://www.bnpparibas.pl/biuro-maklerskie/doradztwo-inwestycyjne-gieldowe (BNP Paribas) Prezentowane dane przedstawiają stopy zwrotu poszczególnych portfeli modelowych, są danymi historycznymi i nie stanowią gwarancji uzyskania podobnych wyników w przyszłości.
Michał Krajczewski zaznacza jednak, że historyczny zysk - choć stanowi mocny dowód na jakość pracy zespołu analitycznego - nigdy nie powinien być traktowany przez inwestorów jako bezwarunkowa obietnica na przyszłość:
Ile kosztuje doradztwo?
Podobnie jak bezcelowe bywa sztywne przeciwstawianie strategii pasywnej i aktywnej selekcji, tak samo wygląda kwestia wyboru między samodzielnym inwestowaniem a korzystaniem z profesjonalnego wsparcia.
Usługa doradztwa inwestycyjnego w zakresie giełdowych instrumentów finansowych oraz powiązane z nią modelowe portfele mogą okazać się właściwym rozwiązaniem dla osób, które chcą zdjąć z siebie konieczność analiz i psychiczne obciążenie. Taka asysta ma oczywiście swoją cenę. W przypadku Biura Maklerskiego Banku BNP Paribas, zgodnie z TOiP i regulaminem usługi doradztwa inwestycyjnego w zakresie giełdowych instrumentów finansowych, wysokość stawki opłaty od aktywów1 dla określonego profilu inwestycyjnego klienta (stawka procentowa w skali roku) wynosi:
0,75% dla profilu Konserwatywnego,
1,25% dla profilu Stabilnego,
1,75% dla profilu Zrównoważonego,
2,35% dla profilu Dynamicznego.
Co ważniejsze, inwestorzy do 31.12.2026 r. zwolnieni są z powyższych opłat za świadczenie usługi doradztwa inwestycyjnego w zakresie giełdowych instrumentów finansowych.
Z perspektywy inwestora istotne są również progi wejścia. Minimalna wartość aktywów na rachunku maklerskim wymagana do zawarcia umowy świadczenia usługi doradztwa inwestycyjnego w zakresie giełdowych instrumentów finansowych wynosi 50 000 PLN.
Dla klientów, którzy oczekują aktywnego, telefonicznego przekazywania rekomendacji przez maklerów, wymagany próg kapitałowy rośnie do 200 000 PLN. Warto też pamiętać o technicznym bezpieczniku - Biuro Maklerskie zaprzestaje świadczenia usługi doradztwa, jeżeli wartość aktywów klienta spadnie poniżej poziomu 10 000 PLN.
Tekst przygotowany we współpracy z Biurem Maklerskim Banku BNP Paribas.
Informacje zawarte w materiale nie mogą być traktowane jako rekomendacja czy zachęta do podjęcia jakiejkolwiek decyzji inwestycyjnej. Materiał nie uwzględnia indywidualnej sytuacji finansowej, potrzeb i celów inwestycyjnych odbiorcy.
Przed zawarciem z Klientem detalicznym Umowy świadczenia usług maklerskich przez Biuro Maklerskie BNP Paribas Bank Polska S.A., Biuro Maklerskie przeprowadza ocenę adekwatności oraz odpowiedniości (tzw. ankieta MiFID). Biuro Maklerskie dokonuje oceny adekwatności usługi inwestycyjnej oraz instrumentów finansowych w odniesieniu do posiadanej przez Klienta wiedzy i doświadczenia inwestycyjnego. Proces oceny odpowiedniości ma na celu sprawdzenie czy usługa doradztwa inwestycyjnego realizuje cele inwestycyjne Klienta, czy nie jest związana z ryzykiem, którego poziom przekraczałby możliwości inwestycyjne Klienta. Decyzje inwestycyjne podjęte przez Klienta w oparciu o informacje przekazywane w ramach usługi doradztwa są obarczone ryzykiem inwestycyjnym i mogą skutkować utratą części lub nawet całości inwestowanych środków.
Szczegółowe informacje o usłudze doradztwa inwestycyjnego świadczonej przez Biuro Maklerskie BNP Paribas Bank Polska S.A., w tym opis kosztów oraz ryzyka związanego z inwestowaniem, oraz informacje nt. sprzedaży krzyżowej usług maklerskich świadczonych przez Biuro Maklerskie, zawarte są w Regulaminie świadczenia usług maklerskich, Pakiecie informacyjnym, Taryfie prowizji i opłat Biura Maklerskiego, a także Regulaminie świadczenia usług doradztwa inwestycyjnego w zakresie giełdowych instrumentów finansowych i Taryfie opłat i prowizji pobieranych przez Biuro Maklerskie BNP Paribas Bank Polska S.A. za świadczenie usług doradztwa inwestycyjnego w zakresie giełdowych instrumentów finansowych, dostępnych w placówkach banku oraz na stronie internetowej BM BBP.