
Donald Trump nie wyklucza wycofania amerykańskich żołnierzy z Europy. Prezydent USA przyznał, że ostateczna decyzja będzie zależała m.in. od porozumienia w sprawie Grenlandii oraz sytuacji wokół Iranu. Słowa amerykańskiego przywódcy spotkały się z reakcją Finlandii, która podkreśla, iż bezpieczeństwo Grenlandii jest gwarantowane przez NATO.
Alex Brandon/AP Donald Trump , pytany o możliwość wycofania amerykańskich wojsk z Europy , stwierdził, że nie podjął jeszcze ostatecznej decyzji w tej sprawie. - Wiele będzie zależało od Grenlandii i tego, czy zawrzemy w jej sprawie bardzo dobrą umowę. Jeśli nie, być może tak zrobię - powiedział na pokładzie Air Force One.
Prezydent USA dodał, że na jego decyzję wpływ będzie miała również sytuacja wokół Iranu. - Wiele od tego zależy. Jest trochę za późno, ponieważ zasadniczo nie zostało już tak wiele walczenia, ale częściowo będzie to zależeć właśnie od Iranu - stwierdził prezydent USA.
Trump ocenił również, że państwa europejskie chcą obecnie pomóc Stanom Zjednoczonym, choć - jak zaznaczył - wcześniej nie skorzystały z nadarzających się ku temu okazji. - Kiedy mieli szansę i możliwość przyjść nam z pomocą, zdecydowali się tego nie robić. Teraz wszyscy chcą tam pojechać i bardzo chcą pomóc, ale my tak naprawdę nie potrzebujemy tej pomocy . To są drobne rzeczy - powiedział.
Trump gani i chwali sojuszników w NATO
Prezydent USA złagodził narrację i wracając ze szczytu w Ankarze po raz pierwszy od dawna pochwalił członków NATO oraz sam sojusz. - Poszli na pewne ustępstwa i myślę, że NATO również poczyniło postępy - oznajmił prezydent USA. Pozytywnie wypowiedział się nawet o Hiszpanii, którą jeszcze dzień wcześniej krytykował i którą nakazał objąć sankcjami.
Jego zdaniem podczas szczytu w Ankarze Hiszpania "całkowicie zmieniła swoje stanowisko" i była "bardzo hojna". Przekazał ponadto, że Stany Zjednoczone zawarły wiele umów handlowych z Turcją. Pozytywnie wypowiedział się również o prezydencie Recepie Tayyipie Erdoganie oraz przywódcach Ukrainy i Syrii - Wołodymyrze Zełenskim i Ahmedzie al-Szarze .
Grenlandia. Finlandia odpowiada na słowa Trumpa
Jeszcze przed rozpoczęciem szczytu NATO w Ankarze Donald Trump ponownie przekonywał, że Grenlandia powinna znaleźć się pod kontrolą Stanów Zjednoczonych . Stanowczo sprzeciwili się temu premier Danii Mette Frederiksen oraz premier Grenlandii Jens-Frederik Nielsen.
Do wypowiedzi amerykańskiego prezydenta o Grenlandii odniosła się minister spraw zagranicznych Finlandii Elina Valtonen . Podkreśliła, że sugestie dotyczące przejęcia Grenlandii przez USA są nie do zaakceptowania. - Finlandia, podobnie jak cały Sojusz, absolutnie popiera Danię i jej integralność terytorialną - powiedziała w rozmowie z radiem Yle.
Szefowa fińskiej dyplomacji zaznaczyła, że trwają prace nad rozszerzeniem współpracy obronnej między USA i Danią oraz nad zwiększeniem zaangażowania NATO w bezpieczeństwo regionu arktycznego.