RAK
    "Nie interesuję się". Tusk unika deklaracji ws. dymisji Kierwińskiego

    "Nie interesuję się". Tusk unika deklaracji ws. dymisji Kierwińskiego

    2814 odsłon
    "Nie interesuję się". Tusk unika deklaracji ws. dymisji Kierwińskiego

    Premier Donald Tusk poinformował w piątek na konferencji prasowej, że zwrócił się do minister zdrowia i do szefostwa NFZ "wiele dni temu o przygotowanie precyzyjnych rekomendacji dotyczących spraw, z którymi mamy do czynienia w wielu polskich szpitalach i które zostały w tak dramatyczny sposób zilustrowane sytuacją w Szpitalu Południowym".

    Kierwiński zostanie odwołany? Tusk: Nie będę decyzji podejmował tylko dlatego, że jest takie oczekiwanie

    Szef rządu został zapytany przez dziennikarkę wPolsce24 o możliwe odwołanie ministra Marcina Kierwińskiego. – Moim zdaniem jest wyciąganie konsekwencji w sposób, który umożliwi zatrzymanie tych negatywnych procederów. Nie będę się wahał wtedy, kiedy uznam, że minister zdrowia, szefostwo NFZ nie dają mi rękojmi, że szybko uporają się z problemami. Nie będę potrzebował ani tygodni ani dni ani nawet wielu godzin, żeby podjąć decyzję – odparł Tusk.

    – Jeśli chodzi o Szpital Południowy, nie pamiętam sytuacji, w której tak szybko i tak drastycznie wyciągnięto by konsekwencje wobec osób, które odpowiadają za sytuację. (...) To jest masywne działanie. Rozumiem, że lecą głowy i najciekawsze jest to, czy będą kolejne głowy. Chcę się w pewnym miejscu zatrzymać, żeby to miało racjonalne podstawy. Nie będę decyzji podejmował tylko dlatego, że jest takie oczekiwanie. Chciałbym, żeby miały uzasadnienie – mówił premier.

    Jednocześnie Donald Tusk wrócił do maja 2024 roku, kiedy to szef MSWiA, po dziwnym wystąpieniu na Dni Strażaka, udał się na zbadanie krwi. Według dziennikarzy, żadna z publicznych placówek nie potwierdziła, żeby Marcin Kierwiński zbadał krew u nich.

    – Nie interesuję się problemem pobierania krwi przez ministra Kierwińskiego. Sprawa była, szczególnie przez was, bardzo skutecznie nagłaśniana i z tego, co pamiętam, minister był oskarżany o przemawianie pod wpływem alkoholu. To było oskarżenie nie fair. Postanowił pojechać gdzieś szybko, dać krew do zbadania, rozwiać wątpliwości i je rozwiano – podsumował lider KO.

    Czytaj cały artykuł u źródła — Do Rzeczy

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era