
Zapadł wyrok w jednym z najgłośniejszych procesów ostatnich lat. Książę Harry, piosenkarz Elton John, aktorki Liz Hurley i Sadie Frost oraz były poseł Simon Hughes oskarżali Associated Newspapers, wydawcę „Daily Mail”, o nielegalne zdobywanie informacji , w tym zakładanie podsłuchów i włamywanie się do skrzynek głosowych.
Sąd w Londynie odrzucił jednak wszystkie roszczenia.
„Powodowie nie zdołali udowodnić zarzutów dotyczących nielegalnego zdobywania informacji” – napisano w podsumowaniu wyroku. Sędzia podkreślił, że świadkowie powołani przez wydawcę przedstawili wiarygodne wyjaśnienia dotyczące źródeł spornych artykułów. „Sąd zaakceptował ich zeznania, w tym zaprzeczenia, by doszło do nielegalnego zdobywania informacji” – napisano w dokumencie.
Brak dowodów na łamanie prawa
Według powodów, dziennikarze „Daily Mail” i „Mail on Sunday” mieli stosować szeroki wachlarz nielegalnych metod, takich jak podsłuchiwanie rozmów telefonicznych czy przeglądanie danych wrażliwych. Jednak sąd uznał, że nie ma dowodów na to, by którykolwiek z 55 artykułów zaprezentowanych przez prawników grupy powstał w wyniku złamania prawa.
Książę Harry nie był obecny podczas ogłaszania wyroku – w tym czasie brał udział w spotkaniu w think tanku Chatham House.
Rzecznik Associated Newspapers nie krył satysfakcji z decyzji sądu. Na poparcie niektórych najbardziej oburzających zarzutów, wysuniętych przy ogromnym rozgłosie medialnym (…) nigdy nie przedstawiono żadnych dowodów – podkreślił, odnosząc się do oskarżeń o zakładanie podsłuchów i podsłuchiwanie rozmów telefonicznych.
Ogromne koszty procesu
Brytyjskie media informują, że koszty procesu mogą wynieść nawet 50 milionów funtów . Decyzja o tym, kto zostanie nimi obciążony, ma zapaść 29 lipca.
Książę Harry od lat krytykuje brytyjskie media za naruszanie prywatności jego rodziny. W 2023 roku uzyskał odszkodowanie od grupy Mirror Newspapers, a w 2025 roku News Group Newspapers przeprosiła go za włamywanie się do poczty głosowej i nielegalne działania prywatnych detektywów. Tym razem jednak sąd nie przyznał mu racji.