RAK
    NBA: Konferencja w Miami. Wszyscy pytają o LeBrona

    NBA: Konferencja w Miami. Wszyscy pytają o LeBrona

    1135 odsłon
    NBA: Konferencja w Miami. Wszyscy pytają o LeBrona

    Gdyby nie fakt, że wciąż czekamy jeszcze na decyzję LeBrona Jamesa, klimat wokół NBA byłby w tym tygodniu wyjątkowo wakacyjny. Pośród meczów Ligi Letniej i kilku pomniejszych doniesień kontraktowych, odbyła się jednak ciekawa uroczystość – oficjalne przywitanie Giannisa Antetokounmpo w barwach Miami Heat. Oprócz samego Giannisa obecni na scenie byli też generalny manager klubu Pat Riley oraz trener Erik Spoelstra.

    Najciekawszym z poruszonych wątków była oczywiście możliwość dołączenia LeBrona Jamesa do Miami Heat . Nie zabrakło też jednak klasycznych, wzajemnych laurek: w generycznych wypowiedziach Giannis, tak jak i na parkiecie, jest ścisłą ligową czołówką:

    – Moja motywacja jest teraz na poziomie jakichś miliona procent. Kiedy wchodzisz w korytarze tej hali, widzisz całą tę historię, graczy którzy byli jej częścią, to czego dokonali… Chcę, sprawić, żeby cała ta historia miała znaczenie. Czuję, że to miejsce, które podsyca presję, a ja rozkwitam pod presją. Jestem podekscytowany współpracą z trenerem Spoelstrą, jestem podekscytowany byciem w takim mieście […] – opowiadał uśmiechnięty Giannis Antetokounmpo .

    Miłe słowa o nowych możliwościach, presji i motywacji to oczywiście nic nowego. Antetokounmpo został jednak zapytany także o LeBrona. Nowy gracz Heat wziął udział w medialnym namawianiu Jamesa i przyznał, że chętnie by z nim zagrał:

    – Gdyby wydarzył się taki scenariusz, byłbym oczywiście bardzo podekscytowany. To jeden z najlepszych, którzy w ogóle grali w tę grę, jeśli nie najlepszy. Mógłbym się od niego wiele nauczyć. Z miejsca wniósłby masę mistrzowskiego doświadczenia do drużyny. Myślę, że to wciąż dziś jeszcze jeden z najlepszych graczy, pewnie TOP 25 ligi. Nie widać po nim, żeby zwalniał. Widzieliście jak efektywny był w playoffach dla Lakers – opowiada Giannis o potencjalnej grze z LeBronem.

    Giannis przyznał jednak, że nie wie więcej niż my:

    – Jestem w tej sytuacji co Wy, nie mam informacji na ten temat. Wszystkie informacje są w rękach LeBrona i jego rodziny. Podejmie najlepszą dla siebie decyzję. Mam nadzieję, że myśli o Miami heat jako o najlepszym wyborze dla siebie – przyznaje nowa gwiazda Heat .

    Nie wiemy my, nie wie Giannis i nie wie nawet generalny manager Heat , Pat Riley .

    – Na pewno pomaga fakt, że mamy u siebie jednego z pięciu najlepszych graczy świata. […] Jeśli mam być z Wami szczery, to nic nie wiem, Oczywiście, rozmawialiśmy z Richem [Paulem, agentem Jamesa – przyp. red.] z tydzień albo dwa temu i to były bardzo dobre rozmowy. W tej chwili, jak wszyscy pozostali, czekamy. Jeśli to się stanie, jeśli będzie chciał przyjść tu na Florydę, to mamy pola golfowe. Pogoda jest niezła. Mamy wszystko to, co ma u siebie Steve Kerr. No i nie mamy podatku stanowego, to trochę lepiej niż w Kaliforni – skomentował Riley , kąśliwie odnosząc się do wcześniejszych wypowiedzi trenera Golden State Warriors .

    No i tak sobie czekamy wraz z całą NBA na decyzję LeBrona Jamesa :

    Czy Miami Heat w istocie są dla Jamesa najlepszą okazją do walki o tytuł? Ekipa z Florydy nie wydaje się być w gronie ścisłych faworytów do walki o trofeum – zwłaszcza w obliczu rozwijających się San Antonio Spurs, niezmiennie mocnych Oklahoma City Thunder, czy nawet najlepszych w minionym sezonie Knicks. Jak zwykle nieco słabsza konferencja wschodnia z pewnością ułatwi potencjalne dotarcie do Finałów, ale czy to jest TO miejsce?

    Samo dopasowanie Giannisa Antetokounmpo z Bamem Adebayo budzi wątpliwości. To duet nie rzucających dobrze z dystansu podkoszowych, który w ataku może wchodzić sobie w drogę przy obręczy. LeBron James – choć może z powodzeniem przejąć rozgrywanie – też korzysta z siły, by grać bliżej obręczy, a jego rzut z dystansu zatrzymał się w minionych rozgrywkach na poziomie 31,7%. Może być tłoczno.

    Z pomocą przychodzi Bobby Portis , którego przyjściem Pat Riley wydawał się zaskakująco wręcz zachwycony. 31-letni podkoszowy trafiał w zeszłym sezonie kapitalne 45,6% z dystansu, może otworzyć parkiet i jest przy tym uniwersalnym graczem:

    – Mogę grać u boku każdego z nich. Jestem tym gościem, który wchodzi z ławki i robi swoją robotę. Jestem gwiazdą w swojej roli na boisku każdej nocy. Zawszę będę Bobbym, będę sobą. Jestem więc po prostu bardzo podekscytowany nowymi możliwościami […] – podsumowuje nowy nabytek Heat .

    Ostatecznie czuło się, że najgorętszym tematem powitalnej konferencji Giannisa Antetokounmpo w Miami nie jest Giannis , a właśnie LeBron . Co zrobić: Jeśli Giannisowi naprawdę najbardziej zależy na wygrywaniu, musi odstawić ego na bok i z miejsca wejść w rolę rekrutera:

    – Oczywiście, wiele osiągnąłem w swojej karierze. Ale moim celem jest wygrać kolejne mistrzostwo i naprawdę strasznie tego chcę. Czuję, że tu mam najlepszą do tego drogę – podsumowuje Giannis.

    Wspieraj PROBASKET

    Czytaj cały artykuł u źródła — PROBASKET

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era