RAK
    Chciał wejść na scenę. Poseł PiS starł się z ochroną

    Chciał wejść na scenę. Poseł PiS starł się z ochroną

    686 odsłon
    Chciał wejść na scenę. Poseł PiS starł się z ochroną

    Podczas Truskawkobrania na Złotej Górze poseł PiS Michał Kowalski próbował wejść na scenę i doszło do przepychanki z ochroną. Urząd Miejski w Kartuzach przekonuje, że scena była strefą chronioną.

    Jak opisał "Ekspress Kaszubski", Truskawkobranie to jedno z największych i najbardziej rozpoznawalnych wydarzeń na Kaszubach. Organizowane jest co roku na Złotej Górze w Brodnicy Górnej.

    Incydent z posłem PiS podczas Truskawkobrania

    Podczas tegorocznej edycji doszło jednak do incydentu. Poseł PiS Michał Kowalski chciał dostać się na scenę i wywołał zamieszanie.

    Dziś skończyłby 46 lat. Tak w urodziny wygląda jego mauzoleum

    • Chciałem wspólnie z innymi zaproszonymi gośćmi wejść na scenę i przywitać się z mieszkańcami oraz uczestnikami Truskawkobrania. Jestem posłem tej ziemi, od lat spotykam się z mieszkańcami, znam wielu wystawców, organizatorów i osoby biorące udział w tym wydarzeniu. Chciałem, podobnie jak inni samorządowcy i osoby pełniące funkcje publiczne, przywitać zgromadzonych oraz wykonywać swój mandat poselski - mówił na ten temat polityk, co cytuje "Ekspress Kaszubski".

    • Niestety, za sugestią pana burmistrza nie wpuszczono mnie na scenę. Ktoś może mnie lubić lub nie, ale było to wydarzenie otwarte, zorganizowane ze środków publicznych. Miałem pełne prawo w nim uczestniczyć i wykonywać obowiązki posła. Tymczasem ograniczono, a w praktyce wręcz uniemożliwiono mi wykonywanie mandatu posła - uważa Kowalski.

    Jak dodał, " w pewnym momencie doszło również do naruszenia mojej nietykalności cielesnej ".

    Urząd Miejski w Kartuzach przekazał jednocześnie lokalnej gazecie, że wydarzenie nie miało "charakteru zgromadzenia ani wydarzenia politycznego".

    "Program oficjalnej części uroczystości został przygotowany z wyprzedzeniem i obejmował wyłącznie osoby zaproszone przez organizatora. Organizator nie przewidywał wystąpień osób nieujętych w programie, niezależnie od pełnionej przez nie funkcji publicznej. Scena wydarzenia stanowiła strefę o ograniczonym dostępie, objętą zabezpieczeniem przez profesjonalną firmę ochrony zgodnie z przyjętym planem zabezpieczenia imprezy. Dostęp do niej przysługiwał wyłącznie osobom posiadającym stosowne uprawnienia" - takie oświadczenie otrzymał "Ekspress Kaszubski".

    Kowalski zapowiedział, że jest gotów wycofać zawiadomienie do prokuratury pod warunkiem, że burmistrz Kartuz przeprosi go za zaistniałą sytuację .

    Absolwentka dziennikarstwa na UW i UMCS. Pracowała w PAP i naTemat.pl, obecnie redaktorka WP Wiadomości. Interesuje się literaturą historyczną i reporterską oraz podróżami.

    Czytaj cały artykuł u źródła — Wirtualna Polska — Wiadomości

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era