W katastrofie lotniczej na Bahamach zginęło 10 osób lecących samolotem Cessna 402C linii Flamingo Air. Maszyna rozbiła się w piątek po godz. 13 lokalnego czasu w rejonie North Andros, krótko po starcie z Nassau. W sieci pojawiło się nagranie pokazujące szczątki maszyny rozrzucone w zalesionym terenie.
Najważniejsze informacje:
Samolot Cessna 402C Flamingo Air rozbił się w North Andros na zachód od Nassau, gdy w mieście tym trwały obchody Dnia Niepodległości Bahamów..
Według wstępnych ustaleń AAIA maszyna miała problemy w powietrzu; przyczyna katastrofy jest badana.
Jedna osoba początkowo przeżyła katastrofę, ale zmarła w szpitalu w wyniku obrażeń.
Rząd Bahamów tymczasowo wstrzymał wszystkie loty Flamingo Air, wskazując na dwa odrębne incydenty bezpieczeństwa z tego samego dnia.
Z wstępnych doniesień przekazywanych przez Aircraft Accident Investigation Authority (AAIA) wynika, że samolot wystartował z Lynden Pindling International Airport w Nassau i leciał do San Andros. AAIA informowała, że przed uderzeniem w ziemię maszyna miała problemy w powietrzu. Przyczyna wypadku pozostaje przedmiotem śledztwa - informuje nypost.com.
Rozwód, zaręczyny, śmierć. Mijający tydzień zapewnił wiele emocji
Co wiadomo o katastrofie lotniczej Flamingo Air w North Andros?
Komisarz policji Shanta Knowles podczas piątkowej konferencji prasowej przekazała, że nie wszyscy zginęli na miejscu. - Jedna osoba na pokładzie przeżyła przerażającą katastrofę, ale później zmarła w wyniku odniesionych obrażeń - potwierdziła.
Po katastrofie rząd Bahamów tymczasowo wstrzymał wszystkie rejsy Flamingo Air. Ministerstwo Energii, Usług Komunalnych i Lotnictwa podkreśliło, że decyzja ma charakter ostrożnościowy. Resort wyjaśniał, że zawieszenie lotów wiąże się z dwoma odrębnymi incydentami bezpieczeństwa, do których doszło w piątek i które dotyczyły tej samej linii.
Pierwszym z nich był przedpołudniowy incydent w Nassau: inny samolot Flamingo Air miał stanąć w płomieniach po tym, jak lądował awaryjnie. Pilot miał stwierdzić usterkę maszyny i zadecydował o powrocie na lotnisko w Nassau. Wszyscy pasażerowie zostali bezpiecznie ewakuowani, zanim ogień objął całą maszynę - informuje nypost.com. Drugim katastrofa w North Andros.
Jakie incydenty miała wcześniej linia lotnicza Flamingo Air?
Flamingo Air to niewielka linia lotnicza z siedzibą na Bahamach. Według dostępnych informacji dysponuje flotą dziewięciu samolotów. Media przypominają, że od 2012 r. maszyny tego przewoźnika miały osiem wypadków, choć przed piątkiem żaden z nich nie był śmiertelny.
W październiku 2023 r. w samolocie Beech 99 miały otworzyć się w powietrzu drzwi wejściowe, gdy maszyna leciała do Staniel Cay. W sierpniu 2016 r. Beech 99 awaryjnie przyziemił na lotnisku w South Bimini po tym, jak doszło do uszkodzenia koła pod prawym skrzydłem. Według opisywanych relacji wszyscy pasażerowie wyszli z tego zdarzenia bez obrażeń.
Flamingo Air poinformowało, że współpracuje z odpowiednimi służbami i złożyło kondolencje rodzinom ofiar. "Możemy potwierdzić, że samolot należący do Flamingo Air doświadczył dziś śmiertelnej katastrofy w rejonie North Andros na Bahamach" - przekazała firma w oświadczeniu.
Do tragedii doszło w dniu, w którym w Nassau trwały uroczystości z okazji Dnia Niepodległości Bahamów.
Dziennikarka z wieloletnim doświadczeniem w mediach ogólnopolskich, od 2014 roku związana z redakcją Wirtualnej Polski. Odpowiada za przygotowanie treści z kraju i ze świata, relacjonując bieżące wydarzenia oraz rozmawiając z politykami i ekspertami.
Czytaj cały artykuł u źródła — Wirtualna Polska — Wiadomości