
Stodoła z przyszłości? Ten dom pod Tychami to mistrzowskie połączenie tradycji i nowoczesności. Swoją tradycyjną bryłą dom doskonale wpisuje się w na poły wiejski krajobraz okolicy. Natomiast oszczędny detal, nowoczesne materiały wykończeniowe i nietypowe rozwiązania nadają mu indywidualny rys. Projekt domu architekci Magdalena i Piotr Tokarscy/TTAT
Młode małżeństwo z Tychów postawiło na wyjątkowy dom
Najciekawsze efekty daje czasem połączenie przeciwieństw. Tak było w przypadku domu, który wybudowali państwo Beata i Wojtek, młode małżeństwo z Tychów. Inwestorzy mieli różne zdania na temat tego, w jakim miejscu chcieliby zamieszkać. Pani Beata najchętniej widziałaby swój dom w spokojnej, wiejskiej okolicy. Jej mąż chciał, aby budynek stanął blisko przystanków komunikacji publicznej, w stosunkowo niewielkiej odległości od szkoły, żeby dzieci nie trzeba było dowozić. Na szczęście udało się znaleźć działkę, która spełniała oczekiwania obojga małżonków. Z odrolnionej parceli widać las, pola, ale i zabudowania sąsiadów, a szybki dojazd do centrum miasta umożliwia pobliska szosa.
Na urokliwej parceli miał powstać ultranowoczesny, minimalistyczny dom – tak oczyma wyobraźni widziała go pani Beata. Pan Wojtek z kolei liczył na coś prostego, ale z ukłonem w stronę tradycji. Chciał też, aby dom był wybudowany z dobrych materiałów. Z takimi życzeniami przyszli inwestorzy udali się do zaprzyjaźnionej katowickiej pracowni projektowej.