Tragiczny wpadek w Postolinie wstrząsnął nie tylko lokalną społecznością. W zniszczonym BMW zginęły 4 osoby. Przeżył tylko kierowca. W miniony weekend mieszkańcy Postolina żegnali troje uczestników podróży, która zmieniła się w koszmar. Żałobnicy nie zmieścili się w świątyni.
Pogrzeb ofiar strasznego wypadku w Postolinie. Ludzie nie zmieścili się w kościele
Tłum w kościele, do tego ludzie, którzy nie zmieścili się w świątyni. Zdjęcia, z których 32-letnia Ewelina i jej 36-letni mąż Mateusz W. uśmiechali się do żałobników. Wcześniej pogrzeb 47-letniej Doroty, matki kierowcy, który jako jedyny przeżył koszmar w Postolinie. Tego weekendu okoliczni mieszkańcy długo nie zapomną. Ceremonia była wzruszająca do granic możliwości. Wielu żałobników przyniosło ze sobą białe róże.
W sobotę kondukt pogrzebowy minął miejsce, w którym roztrzaskało się BMW. Bliscy nie potrafili powstrzymać łez. W Postolinie wciąż pojawiają się nowe znicze i kwiaty. Dalszy ciąg materiału znajduje się pod galerią ze zdjęciami z ceremonii pogrzebowej.
Koszmar na drodze. Zabrakło kilometra
Policjanci pod nadzorem prokuratora wyjaśniają przyczyny i okoliczności tragedii w Postolinie. Funkcjonariusze potwierdzili, że kierowca był trzeźwy i nie znajdował się pod wpływem narkotyków. Dlaczego zatem podróż zamieniła się w koszmar? 4 lipca, przed godziną 4:50. Prowadzone przez 22-latka BMW na mokrym łuku jezdni wpadło w poślizg, wypadło z drogi i uderzyło w betonowy przepust.
Na miejscu zginęli Mateusz W., Ewelina W., Dorota Z. i 12-letnia Julia S. Kierowca został przewieziony do szpitala. Bliscy wracali z imprezy urodzinowej w Malborku. Do domu brakowało zaledwie kilometra. Pytanie "dlaczego?" jeszcze długo będzie unosiło się w powietrzu. Służby apelują o ostrożność na drogach. Nawet chwila nieuwagi może doprowadzić do tragicznego wypadku.
Rodzinom i bliskim ofiar składamy wyrazy współczucia.
Polecany artykuł:
Polecany artykuł: