RAK
    Amerykanie i Włosi budują megasamolot transportowy. Polskie F-16 „na pokładzie”

    Amerykanie i Włosi budują megasamolot transportowy. Polskie F-16 „na pokładzie”

    3389 odsłon
    Amerykanie i Włosi budują megasamolot transportowy. Polskie F-16 „na pokładzie”

    Choć amerykańskie lotnictwo transportowe uznawane jest za najsilniejsze na świecie, to jednocześnie boryka się ono z wieloma problemami. Najcięższe wykorzystywane obecnie samoloty, C-5M Galaxy, pochodzą jeszcze z lat 80. XX wieku. I – pomimo wielokrotnych modernizacji – są coraz bardziej zużyte. Amerykanie mają 52 takie maszyny.

    50 lat samolotu C-5 Galaxy

    Dużo nowocześniejsze są C-17 Globemaster III, ale ich flota – w stosunku do rosnących potrzeb – również jest ograniczona, a ich produkcja skończyła się w 2016 roku. Od czasu do czasu mówi się o jej wznowieniu ( pisał o tym np. serwis The War Zone , ale na razie w tym kierunku nie podjęto wiążących decyzji.

    W praktyce więc najcięższym produkowanym dziś wojskowym samolotem transportowym w krajach NATO jest europejski A400M Atlas . Amerykańscy dowódcy ostrzegają jednocześnie, że w wypadku wystąpienia konfliktów zbrojnych na wielu teatrach działań, szczególnie wojny na Indo-Pacyfiku (i równocześnie np. konfliktu w Europie), potencjał lotnictwa transportowego USA może okazać się niewystarczający.

    Ciekawą próbą wyjścia z tego klinczu – alternatywną wobec wznowienia produkcji Globemasterów – ma być budowa wielkiego samolotu transportowego, promowana przez firmę Radia w ramach programu Windrunner. To start-up, ale jak pisał Aviation Week, odpowiedział niedawno na zapytanie o informację sił powietrznych USA w sprawie zdolności do przewozu ładunków ponadgabarytowych, włącznie z pojazdami kosmicznymi o długości do 300 stóp.

    Odpowiedzią ma być całkowicie nowy samolot transportowy WindRunner, o długości 109 m i rozpiętości skrzydeł aż 80 m. WindRunner będzie więc nieco węższy niż największy samolot, jaki zbudowano dotychczas, czyli zniszczony przez Rosjan w pierwszych dniach na Ukrainie An-225 Mirja (ten miał rozpiętość skrzydeł 88,5), ale za to dłuższy (An-225 miał długość „tylko” 84 m).

    Samolot An-225 Mirja, który przywoził do Polski środki ochronne w 2020 roku Autor. Adam Guz/KPRM Ma on być zdolny do przewożenia ładunków o masie 160 tys. funtów lub 72,6 ton. To mniej niż C-5M Galaxy (przenoszący ponad 120 ton). Jednocześnie, według firmy Radia, przestrzeń ładunkowa WindRunnera ma być pięciokrotnie większa niż największego obecnego amerykańskiego samolotu transportowego i sześciokrotnie większa niż ukraińskiego An-124 czy ośmiokrotnie większa niż Boeinga 747 .

    Wizja samolotu Windrunner ze śmigłowcami Chinook Autor. Radia Windrunner To pozwoli – przykładowo – na przewóz w trakcie jednego lotu nawet sześciu śmigłowców Ch-47 Chinook, czterech myśliwców F-35, lub F-16 bez konieczności demontowania skrzydeł (na wizualizacji pokazano maszynę w polskich barwach, z konforemnymi zbiornikami paliwa) . Podobnie możliwy ma być przewóz np. wyrzutni z pociskami Patriot na zasadzie „roll-on/roll-off”, bez konieczności długotrwałego przygotowania do transportu. Maszyna ma być zdolna do startu z nieutwardzonych lotnisk z pasami o długości co najmniej 1800 m.

    Wizja samolotu WindRunner, do którego wprowadzane są polskie F-16 Autor. Radia Co ciekawe, WindRunner ma mieć nie tylko zastosowania militarne, ale też cywilne. Jako przykład podaje się przewóz łopat turbin wiatrowych o długości nawet 105 m , przy czym transport lotniczy może tu być bardzo korzystną alternatywą dla innych środków. Na podobnych zasadach jak sprzęt wojskowy, będzie mógł przewozić największe pojazdy cywilne, czy elementy takie jak kadłuby samolotów pasażerskich. To ma znaczenie w sytuacjach zagrożenia jak katastrofy naturalne, ale też do wsparcia komercyjnej logistyki.

    Wizja samolotu Radia Windrunner przewożącego łopaty turbin wiatrowych Autor. Radia Firma ma swoje siedziby zarówno w USA, jak i we Włoszech (współpracuje z jednym z tamtejszych ministerstw) . To ciekawy program, bo może oznaczać wejście zupełnie nowego gracza na globalny rynek lotniczy i obronny. Z zupełnie nowymi zdolnościami, niewątpliwie potrzebnymi nie tylko wojskowej logistyce. Dużo będzie jednak zależeć od finansowania programu, a to – w wypadku USA – wymagałoby porozumienia administracji i Kongresu. Wiadomo jednocześnie, że strategicznym transportem zainteresowane są też kraje europejskie. Pierwszy lot WindRunnera może się odbyć jeszcze w tej dekadzie, być może nawet w 2029 roku.

    Czytaj cały artykuł u źródła — Defence24

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era