RAK
    Niemcy i Holendrzy obejmują nowe dowództwo NATO w Estonii

    Niemcy i Holendrzy obejmują nowe dowództwo NATO w Estonii

    928 odsłon
    Niemcy i Holendrzy obejmują nowe dowództwo NATO w Estonii

    Estonia, Tallin 2026: lazaret Bundeswehry podczas ćwiczeń NATO "Vigorous Varior"Zdjęcie: Alexander Welscher/dpa/picture alliance Od dziś korpus niemiecko-holenderski przejmuje dowodzenie nad siłami lądowymi sojuszu w Estonii i Łotwie . Jest to drugie taktyczne dowództwo NATO dla tego regionu. – Niemcy wzmacniają swoje zaangażowanie na wschodniej flance NATO, wspólnie z naszymi holenderskimi przyjaciółmi – powiedział minister obrony Boris Pistorius po przylocie do estońskiego miasta Tartu. Korpus skoncentruje swoje zadania dowódcze „całkowicie na Estonii i Łotwie”. – To pokazuje, że NATO może polegać na swoich europejskich sojusznikach – dodał szef niemieckiego resortu obrony.

    Realizacja planów z 2023 roku

    Niemiecko -holenderski korpus będzie odpowiedzialny za ćwiczenia wojskowe oraz w przypadku kryzysu za obronę wschodniej flanki. Dotychczas odpowiedzialność ta spoczywała na dowództwie NATO w Polsce. Przekazanie dowództwa zaplanowano na wtorek w mieście Valga, na granicy estońsko-łotewskiej. Utworzenie i zarządzanie dowództwem dla państw bałtyckich było omawiane od szczytu NATO w 2023 roku.

    Niemiecko-holenderski korpus został utworzony w 1995 roku i ma swoją siedzibę w niemieckim Münster. Dowództwo rotacyjnie przechodzi pomiędzy oboma krajami. Oprócz Holandii i Niemie, obecnie 14 innych sojuszników NATO również dostarcza personel. Dowództwo może kierować międzynarodową grupą około 50 tysięcy żołnierzy.

    Janusz Reiter: "W NATO musi być więcej Europy"

    To view this video please enable JavaScript, and consider upgrading to a web browser that supports HTML5 video

    Niemiecka obecność w państwach bałtyckich

    Niemcy znacznie zwiększyły swoje zaangażowanie wojskowe w regionie bałtyckim po rosyjskim ataku na Ukrainę . Najintensywniejsza współpraca ma miejsce z Litwą, gdzie Bundeswehra będzie obecna do 2027 roku z gotową do walki brygadą o całkowitej sile do 5 tysięcy żołnierzy.

    Bundeswehra współpracuje także z Estonią i Łotwą. Regularnie niemieckie lotnictwo przejmuje nadzór nad przestrzenią powietrzną NATO nad Bałtykiem i przenosi myśliwce oraz personel na bazy w regionie.

    W zakresie uzbrojenia współpraca z Niemcami również została wzmocniona. Estonia i Łotwa wspólnie uzgodniły zakup niemieckiego systemu obrony powietrznej Iris-T. Na początku ubiegłego tygodnia pierwsza jednostka została dostarczona estońskiej armii. Przy rozbudowie produkcji amunicji Łotwa także polega na niemieckiej pomocy i podpisała umowy z koncernami Rheinmetall i Dynamit Nobel Defence.

    Wyzwania na wschodniej flance NATO

    Oba państwa bałtyckie, Estonia i Łotwa, uważają rosyjską wojnę przeciwko Ukrainie za bezpośrednie zagrożenie dla swojego bezpieczeństwa.

    Rządy w Tallinie i Rydze tym roku przeznaczą 5,4 proc. (Estonia) i 4,73 proc. (Łotwa) swojego produktu krajowego brutto na obronność.

    Większość tych środków ma zostać przeznaczona na wzmocnienie zdolności obronnych, modernizację armii, zakup nowych i nowoczesnych systemów uzbrojenia oraz rozwój infrastruktury wojskowej. Szczególny nacisk kładzie się na obronę powietrzną , która uznawana jest za słaby punkt państw bałtyckich.

    Incydenty z dronami

    W związku z wojną w Ukrainie w Estonii i Łotwie miało już miejsce kilka incydentów z dronami. W wyniku ukraińskich ataków na cele w północno-zachodniej Rosji nieprawidłowo skierowane bezzałogowe statki powietrzne wkraczały w przestrzeń powietrzną obu państw bałtyckich i spadały. Nie odnotowano większych szkód ani rannych. Incydenty te wywołały jednak kryzys polityczny w Łotwie i doprowadziły do zmiany rządu.

    W celu walki z dronami używane były także myśliwce NATO. W maju br. w Estonii drona zestrzeliy rumuńskie myśliwce F-16, a w czerwcu francuskie Rafale nad Łotwą ściągnęły z nieba bezzałogowy statek powietrzny . Ukraina przeprosiła państwa bałtyckie za nieprawidłowe loty swoich dronów. Podejrzewa, że w grę wchodzą rosyjskie zakłócacze w rejonie Petersburga.

    Po ukraińskich atakach na porty i obiekty wojskowe Rosja wielokrotnie oskarżała państwa bałtyckie o udostępnienie Ukrainie swojej przestrzeni powietrznej. Łotwie nawet otwarcie groziła odwetem. Rządy w Tallinie, Rydze i Wilnie zdecydowanie odrzuciły te nieudowodnione twierdzenia jako dezinformację i potępiły groźby. UE i NATO zadeklarowały wsparcie.

    (DPA/sier)

    Czytaj cały artykuł u źródła — DW Polski GNews

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era