Premier Hiszpanii Pedro Sanchez bagatelizował groźby prezydenta USA Donalda Trumpa, powtórzone w środę na szczycie NATO w Ankarze. Szef hiszpańskiego rządu zapewnił, że w relacjach Madrytu z Waszyngtonem nie ma napięć, mimo zapowiedzi ograniczeń w handlu i krytyki wydatków obronnych Hiszpanii.
Najważniejsze informacje:
Donald Trump ponownie skrytykował Hiszpanię i polecił ministrowi finansów Scottowi Bessentowi wstrzymać wszelką wymianę handlową z tym krajem.
Pedro Sanchez przekazał, że odbył nieformalną rozmowę z Trumpem i ocenił, że przebiegła w dobrej atmosferze.
Hiszpania jako jedyny kraj NATO otwarcie sprzeciwia się celowi 5 proc. PKB na obronność, deklarując możliwość realizacji celów Sojuszu przy 2,1 proc. PKB.
Według anonimowego urzędnika Białego Domu powstaje "menu" hiszpańskich produktów, które mogą zostać objęte embargiem.
Jest nie do poznania. Przykre okoliczności metamorfozy
Premier Hiszpanii Pedro Sanchez odniósł się spokojnie do kolejnych gróźb prezydenta USA Donalda Trumpa, które padły w środę podczas szczytu NATO w Ankarze. Hiszpański polityk przekonywał, że między oboma państwami nie ma konfliktu, a rozmowy z amerykańskim przywódcą nie miały napiętego charakteru.
Wcześniej tego samego dnia Trump po raz kolejny ostro zaatakował Hiszpanię. Prezydent USA polecił ministrowi finansów Scottowi Bessentowi wstrzymanie wszelkiej wymiany handlowej z iberyjskim krajem.
Co powiedział Trump o handlu z Hiszpanią i NATO?
Podobne groźby pojawiały się już wcześniej. W przeszłości Trump sugerował m.in. wyrzucenie Hiszpanii z NATO oraz nałożenie ceł na hiszpańskie towary.
Amerykański prezydent zarzuca Madrytowi także zbyt niskie wydatki na obronność. Hiszpania pozostaje jedynym państwem NATO, które otwarcie sprzeciwia się przeznaczaniu na obronność 5 proc. PKB. Taka postawa spotkała się z krytyką sojuszników, w tym Stanów Zjednoczonych.
Rząd Hiszpanii przekonuje, że jest w stanie wypełniać cele NATO przy wydatkach na poziomie 2,1 proc. PKB. Madryt podkreśla też własne zaangażowanie w misjach Sojuszu, m.in. na jego wschodniej flance.
Rząd w Madrycie "ze spokojem" przyjął oświadczenia Trumpa, akcentując, że umowy handlowe zawiera się z całą Unią Europejską, a nie z pojedynczym krajem. Źródła rządowe, cytowane przez agencję EFE, dodały, że Hiszpania utrzymuje znakomite stosunki społeczne, kulturalne i gospodarcze ze Stanami Zjednoczonymi.
Jak ma wyglądać embargo na hiszpańskie produkty?
Gdy dziennikarze pytali o to, w jaki sposób miałaby zostać zrealizowana wola Trumpa w sprawie handlu z Hiszpanią, anonimowy urzędnik Białego Domu przekazał mediom oświadczenie. Wynika z niego, że przygotowywane jest "menu hiszpańskich produktów, które mogą zostać objęte embargiem w nadchodzących dniach" .
W materiale przytoczono też dane o wymianie handlowej Hiszpanii z USA. Hiszpania notuje deficyt w handlu ze Stanami Zjednoczonymi: w 2025 r. wyeksportowała do USA towary o wartości 16,7 mld euro, a importowała towary o wartości 30,2 mld euro.
Dziennikarz Wirtualnej Polski z 20-letnim doświadczeniem, który warsztat szlifował w „Gazecie Wyborczej” oraz przez kilkanaście lat w „Dzienniku Wschodnim”. Lublinianin i pasjonat mediów lokalnych, który wierzy, że każdy człowiek nosi w sobie historię wartą wydobycia.
Czytaj cały artykuł u źródła — Wirtualna Polska — Wiadomości