- Powiedział językiem Rosji. Sam PiS, piórem prezesa Kaczyńskiego uznał, że granica została przekroczona, że to jest wypowiedź wbrew polskiej racji stanu - mówił minister koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak we wtorkowym wydaniu "Gościa Wydarzeń". Odniósł się tym samym do wypowiedzi Przemysława Czarnka, którego zdaniem wspieranie Ukrainy powinno zostać wstrzymane.
PAP/Albert Zawada, Polsat News
- Po prostu przemówił Kremlem do nas wszystkich - ocenił Przemysława Czarnka Tomasz Siemoniak. Słowa ministra koordynatora służb specjalnych padły w nawiązaniu do poniedziałkowej wypowiedzi kandydata PiS na premiera.
Tomasz Siemoniak wprost o Przemysławie Czarnku. "Opowiedział się po stronie Rosji"
W rozmowie z TV Republika Czarnek oświadczył, że "trzeba zmusić Unię Europejską" do tego, "żeby zaprzestać na ten moment finansowania w jakikolwiek sposób zbrojeń na Ukrainie i odbudowy Ukrainy , dopóki Ukraina nie wejdzie na ścieżkę wartości proludzkich". Nawiązał w ten sposób do kryzysu w relacjach polsko-ukraińskich wywołanego decyzją Wołodymyra Zełenskiego o nadaniu jednemu z oddziałów wojskowych imienia "Bohaterów UPA".
- Po prostu opowiedział się po stronie Rosji , przeciwko Ukrainie, wbrew polskiej racji stanu, dyskwalifikując się tak naprawdę z dużej polityki - przekonywał Siemoniak. Minister dodał, że nie wyobraża sobie, aby "komukolwiek przyszło do głowy teraz, że on może być polskim premierem". W jego ocenie Czarnek "postawił się poza polską racją stanu".
Artykuł jest aktualizowany.