RAK
    21 TYLKO U NAS Skolim ma własny helikopter? Pokazał zdjęcie i zaroiło się od pytań

    21 TYLKO U NAS Skolim ma własny helikopter? Pokazał zdjęcie i zaroiło się od pytań

    3546 odsłon
    21 TYLKO U NAS Skolim ma własny helikopter? Pokazał zdjęcie i zaroiło się od pytań

    Skolim na koncerty lata helikopterem, ale, wbrew pozorom, to nie fanaberia, a twarda kalkulacja. Gdy jedni artyści przemierzają Polskę samochodami, Skolim coraz częściej wybiera helikopter. Widok gwiazdora lądującego tuż przed koncertem budzi ogromne emocje, ale za tym spektakularnym środkiem transportu nie stoi zamiłowanie do luksusu, lecz bezlitosny grafik. Wielbicieli nurtuje jedno pytanie - czy nowiutki, oklejony na różowo helikopter to własność gwiazdy? Spieszymy z odpowiedzią.

    Skolim zarabia krocie na koncertach. Dlatego lata na nie helikopterem!

    Konrad Skolimowski potrafi zagrać nawet pięć koncertów jednego dnia - taki miał plan na 13 czerwca, ale w wakacje poprzestaje na maksymalnie 4, choć bywa, że śpiewa tylko raz. W lipcu i sierpniu jego wolne dni można policzyć na palcach jednej ręki - dosłownie, bo będzie ich tylko 5! Od początku czerwca do końca wakacji artysta zaplanował sobie w grafiku aż 160 koncertów i imprez, na których się pojawi. I tak, na przykład, 11 lipca będzie można go usłyszeć w Ełku, Grajewie, Mrągowie i Iławie. Najdłuższa z tras autem zajęłaby prawie 2 godziny. Helikopterem odległość 150 km można pokonać i w 30 minut, choć w niektórych ofertach komercyjnych przelot na takim dystansie szacowany jest na około 40 minut.

    Własnie ze względu na takie, a pewnie i większe, oszczędności czasu Skolim lata helikopterem. Przy najróżniejszych odległościach między koncertowymi miejscowościami przejazd autem oznaczałby, że część występów trzeba byłoby odwołać. Dlatego już na etapie podpisywania umów organizatorzy ustalają , czy przelot śmigłowcem będzie konieczny, gdzie maszyna wyląduje i jak zostanie zorganizowany transport z lądowiska na scenę.

    Dogrywamy szczegóły, co nie jest proste, bo mamy rezerwacje z rocznym, a czasami nawet dwuletnim wyprzedzeniem. Wszystko zależy od możliwości organizatora. To ogromna logistyka. Musimy dopracować całą dokumentację, umowy i zabezpieczenia prawne. Już na etapie podpisywania umowy dogrywamy kwestie logistyczne, na przykład to, czym będziemy jechać. Jeśli helikopterem – to gdzie wylądujemy, czy będzie transport z lądowiska itp. - mówił menadżer Skolima, Wojciech Woner, w rozmowie z Super Expressem. Czy oklejony na różowo helikopter należy do Skolima?

    Po niedawnych instagramowych publikacjach ze śmigłowcem w różowych barwach w tle , wielu fanów zaczęło się zastanawiać, czy Skolim kupił własny helikopter . Odpowiedź brzmi: nie . Manager artysty kilka miesięcy temu zdradził, że wokalista korzysta z usług wyspecjalizowanych firm lotniczych i wynajmuje maszynę tylko wtedy, gdy wymaga tego napięty harmonogram koncertów. Najczęściej jest to śmigłowiec Robinson R66, popularny w lotach biznesowych i VIP. Nowa maszyna tego typu kosztuje około 5,5–6 mln zł, ale Skolim nie jest jej właścicielem, choć ostatnio lata helikopterem oklejonym na różowo i z własnym logo, co sugerowało luksusowy zakup. Woner to potwierdził.

    Helikopter jest wynajmowany na określone loty - podkreślił menadżer Skolima w wiadomości przesłanej do Super Expressu, rozwiewając wątpliwości w kwestii śmigłowca. A ile kosztuje takie podróżowanie? Niestety, Woner nie podał kwoty za pojedyncze loty. Wiadomo jednak, że te do tanich nie należą. Sam artysta ujawnił wcześniej, że na loty helikopterem potrafi przeznaczyć od 60 do nawet 80 tys. zł tygodniowo . To ogromny wydatek, ale bardziej opłaca się wynająć śmigłowiec niż rezygnować z kolejnych koncertów (stawka Skolima za występ wynosi od 20 tys. do nawet 100 tys. złotych ) i zawodzić tysiące fanów. Oklejenie maszyny w folię z imieniem artysty to kolejny koszt , który waha się od kilku do kilkunastu tysięcy złotych. TUTAJ znajdziecie zdjęcia Skolima z helikopterem , ale nie tylko.

    Czytaj cały artykuł u źródła — Super Express

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era