RAK
    Ruszyła rosyjska operacja wokół Wołynia. Moment nie jest przypadkowy

    Ruszyła rosyjska operacja wokół Wołynia. Moment nie jest przypadkowy

    2393 odsłon
    Ruszyła rosyjska operacja wokół Wołynia. Moment nie jest przypadkowy

    Ruszyła rosyjska operacja informacyjna dotycząca zbrodni wołyńskiej i UPA. Ostrzegało przed nią ukraińskie Centrum Przeciwdziałania Dezinformacji. Sprzyjające Kremlowi media opublikowały materiały dotyczące Wołynia, odtajnione rzekomo przez rosyjskie służby.

    Z tego artykułu dowiesz się:

    Jak Rosja wykorzystuje temat Wołynia do siania zamętu

    Dlaczego decyzja Zełenskiego o nadaniu imienia UPA wywołała krytykę w Polsce

    Co spowodowało zaognienie sporu o pamięć historyczną między Polską a Ukrainą

    Które wydarzenia są kluczowe w relacjach polsko-ukraińskich dotyczących Wołynia

    UPA i Wołyń: Rosja sieje zamęt w mediach

    To celowe, cyniczne działania Kremla mające na celu podsycić emocje w bolesnym temacie ludobójstwa UPA na Polakach na Wołyniu . Opublikowane właśnie teraz, kiedy temat jest gorący i mogący pogorszyć relacje na linii Polska - Ukraina. Materiały opublikowane w mediach przez de facto rosyjskie służby mówią, że jeden dowódców UPA Dmytro Klaczkiwski zamordował 11 księży katolickich i prawie 2 tys. Polaków we Włodzimierzu Wołyńskim wczesnym latem 1943 r. Tyle, że te informacje dotyczące ludobójstwa znane są już polskim historykom i Instytutowi Pamięci Narodowej.

    Polska-Ukraina: spór o pamięć historyczną

    Tłem dla ostrzeżenia ukraińskiego ośrodka zwalczającego dezinformację jest zaogniony w ostatnim czasie spór między Polską a Ukrainą o kwestie historyczne, w tym o upamiętnienie Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA) i związanych z nią postaci. Pod koniec maja prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski nadał imię „Bohaterów UPA” jednej z jednostek wojskowych w swym kraju. Decyzja ta wywołała falę krytyki w Polsce. Negatywnie ocenili ją m.in. premier Donald Tusk, szef MON, wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz, resort dyplomacji. Prezydent Karol Nawrocki 19 czerwca poinformował, że zdecydował o odebraniu Zełenskiemu Orderu Orła Białego, który Zełenski odesłał dzień później do Warszawy.

    UPA pozostaje jednym z najbardziej spornych tematów w relacjach polsko-ukraińskich . Według polskich historyków w lipcu 1943 r. oddziały tej nacjonalistycznej organizacji ukraińskiej przeprowadziły skoordynowane ataki na około 150 miejscowości zamieszkanych przez Polaków na Wołyniu, co stało się kulminacją zbrodni określanej w Polsce jako ludobójstwo wołyńskie. Wielu ukraińskich historyków i polityków interpretuje tamte wydarzenia jako element szerszego konfliktu polsko-ukraińskiego, za który odpowiedzialność ponosiły obie strony. Jednocześnie w ukraińskiej pamięci historycznej Organizacja Ukraińskich Nacjonalistów i UPA, która była jej podporządkowana, są często postrzegane jako symbole walki o niepodległość oraz powojennego oporu przeciw Związkowi Radzieckiemu.

    Polska oczekuje od Ukrainy pierwszego kroku

    W piątek o polsko-ukraińskich relacjach rozmawiali w Warszawie wicepremier, szef MSZ Radosław Sikorski z ministrem spraw zagranicznych Ukrainy Andrijem Sybihą. W sobotę premier Donald Tusk powiedział podczas konferencji prasowej w Kleczewie (Wielkopolska), że Polska oczekuje od Ukrainy pierwszego kroku po „nieszczęsnej decyzji” prezydenta Zełenskiego. Poinformował, że odebrał „kilka sygnałów” od byłych i aktualnych polityków ukraińskich, m.in. od byłego prezydenta Ukrainy Wiktora Juszczenki. - Były prezydent Ukrainy (...) zwrócił się do mnie z bardzo serdecznym apelem, listem, żebyśmy spróbowali popracować wspólnie nad tą przeszłością i starać się spowodować, żeby przeszłość nie rządziła przyszłością, że jeśli przeszłość będzie rządziła nami, to przyszłość nie będzie prosta - powiedział.

    Źródło: RADIO ZET/PAP

    Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

    Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET

    Tu się dzieje

    Czytaj cały artykuł u źródła — Radio ZET — Wiadomości

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era