Komisja Europejska ukarała chińską platformę zakupową AliExpress grzywną 550 milionów euro (2,38 mld zł) za naruszenie przepisów aktu o usługach cyfrowych. "Rozpowszechnianie podrobionej odzieży, niebezpiecznych zabawek, szkodliwych kosmetyków nie jest nieuniknionym kosztem zakupów internetowych. Wymagamy od AliExpress przestrzegania standardów" - oświadczyła wiceprzewodnicząca KE Henna Virkkunen.
Bruksela nakazała też platformie działania naprawcze. AliExpress ma czas do 20 października 2026 r. na przedstawienie planu usunięcia naruszeń . Bruksela podkreśla, że jeśli chiński właściciel AliExpress, spółka Alibaba Group, nie zastosuje się do decyzji, może zostać obciążona okresowymi karami pieniężnymi.
Gigant z Chin ukarany przez Brukselę
Komisja uznała, że firma niewłaściwie oceniała ryzyko związane z obrotem nielegalnymi towarami . W ocenie urzędników przeszacowała skuteczność wykrywania i usuwania takich ofert, a jednocześnie nie uwzględniła realnej dysproporcji między liczbą moderatorów a zakresem ich pracy.
Rozpowszechnianie podrobionej odzieży, niebezpiecznych zabawek, szkodliwych kosmetyków oraz innych nielegalnych i szkodliwych produktów nie jest nieuniknionym kosztem zakupów internetowych. Jest to niedopełnienie przez AliExpress obowiązków wynikających z ustawy o usługach cyfrowych. Skala działalności nie stanowi usprawiedliwienia. Wymagamy od AliExpress przestrzegania tych standardów i wzywamy tę firmę do podjęcia odpowiednich działań - przekazała w komunikacie Henna Virkkunen, wiceprezes KE ds. suwerenności technologicznej, bezpieczeństwa i demokracji. WIDEOPrzeniósł fabrykę z Chin do Polski. Nie gryzie się w język
Zastrzeżenia dotyczyły także systemów rekomendacji i reklam. Postępowanie KE wykazało, że nielegalne produkty trafiały na panele konsumentów jako polecenia lub w formie reklam , choć powinny zostać usunięte z platformy.
AliExpress wiedziało o podróbkach, ale nie zaradziło problemowi
Według ustaleń KE AliExpress opierał ocenę głównie na jednym wskaźniku ilościowym , który nie mierzył dobrze, czy moderacja zapobiega ponownemu pojawianiu się podobnych ofert. Wykazano, że moderacja była nieskuteczna - duża liczba nielegalnych produktów nadal krążyła w serwisie po podjęciu działań. Na platformie pozostawały oferty nie tylko podrobionych produktów, ale też niebezpiecznych dla zdrowia zabawek i groźnych kosmetyków.
Urzędnicy zwrócili też uwagę na łatwe obchodzenie kontroli zgodności produktów. Sprzedawcy mieli błędnie przypisywać towary do kategorii z łagodniejszymi wymaganiami, a platforma nie zapewniła wystarczającej liczby pracowników do weryfikacji takich przypadków przed publikacją ofert.
Wysokość kary wynika z charakteru naruszeń, ich skali wobec konsumentów z państw Unii Europejskiej oraz czasu trwania. Komisja podała, że nieprawidłowości trwały co najmniej do czerwca 2025 r., gdy przedstawiła AliExpress wstępne ustalenia. Formalne postępowanie Komisja w tej sprawie otworzyła w marcu 2024 r.
Od lipca obowiązują cła na małe przesyłki z Chin
Od lipca 2026 r. obowiązują w UE cła na towary spoza wspólnoty w kwocie 3 euro dla każdego rodzaju produktu przy zamówieniach o wartości do 150 euro . Narzędzie jest wymierzone przede wszystkim w chińskie platformy zakupowe, które odpowiadały w ubiegłych latach za ponad 90 proc. przesyłek do Europy.
Unijny akt o usługach cyfrowych (DSA) wprowadził przepisy dotyczące usług online, z których obywatele państw UE korzystają w życiu codziennym. Usługi te obejmują przede wszystkim platformy handlowe, sieci społecznościowe i sklepy z aplikacjami. Poza walką z dezinformacją jednym z celów DSA jest ochrona konsumentów poprzez zwiększenie przejrzystości reklam w handlu internetowym.
źródło: Ec.europa.eu/
Dziennikarz i wydawca money.pl od listopada 2024 roku. Wcześniej redaktor wiadomości serwisu radiozet.pl. Zaczynał od mediów akademickich i prasy lokalnej. Politolog z wykształcenia, dziennikarz z pasji, w meandrach świata ekonomii z wyboru. Szczególnie bliskie są mi sprawy społeczne.