Ogłoszenie projektu ustawy o Panteonie Narodowym przez Wołodymyra Zełenskiego stało się zapalnikiem do kolejnej dyskusji o relacjach polsko-ukraińskich w sieci. Według analizy Res Futury w ciągu dwóch dni pojawiło się na ten temat aż 13 mln wpisów. Większość ostro krytykujących decyzję Zełenskiego. Jednym z najczęściej powtarzanych postulatów jest ograniczenie lub zamknięcie wsparcia logistycznego przez lotnisko Jasionka w Rzeszowie.
Najważniejsze informacje:
W analizowanym okresie (28–29.06.2026 r.) zasięg dyskusji oszacowano na 13 mln wpisów, zaledwie 8 proc. z nich było autorstwa botów.
Autorzy raportu szacują, że 82 proc. wpisów opowiada się po stronie narracji krytycznej wobec Ukrainy, a 18 proc. broni prawa Kijowa do własnej polityki historycznej.
Jednym z najczęściej powtarzanych postulatów jest ograniczenie lub zamknięcie wsparcia logistycznego przez lotnisko Jasionka w Rzeszowie.
Według polskiego think tanku polsko-ukraiński spór historyczny wszedł w nową fazę. Słowa Zełenskiego, że "nikt i nigdy nie będzie nakazywał nam, jak żyć, komu być wdzięcznym i jakich bohaterów szanować", zdaniem autorów raportu, "padły jak iskra na beczkę prochu i wybuchły".
Rowerzysta z nielegalnym rowerem w Gdańsku
Polsko-ukraiński spór w sieci
W raporcie wskazano, że zasięg dyskusji w sieci sięgnął 13 mln wpisów. Na osi ocen 82 proc. wpisów, które zajęły stanowisko, autorzy przypisują narracji krytycznej, a 18 proc. głosom broniącym suwerenności Ukrainy w polityce historycznej.
W raporcie wyróżniono pięć wątków narracyjnych. Pierwszy z nich - "Panteon UPA: Ukraina oficjalnie gloryfikuje ludobójców Polaków", ma największy zasięg i jest najbardziej nośny, dotyczy szacunkowo 58 proc. komentarzy i jest w fazie eskalacji. Prowadzi on do skrajnej eskalacji - wzywa do zamknięcia lotniska w Jasionce, deportacji Ukraińców i zablokowania akcesji tego kraju do UE.
Kolejny wątek: "Polska jako frajer: rząd bezwarunkowo wspierał kraj, który nas nie szanuje" dotyczy szacunkowo 14 proc. komentarzy i też ma tendencję do eskalacji. Jak zwracają uwagę autorzy raportu z Res Futura, narracja ta wymierzona jest w oba obozy polityczne - zarówno PiS, jak i koalicję Tuska.
Już wkrótce rocznica Rzezi Wołyńskiej. Krytyczne komentarze mogą się nasilić
Na trzecim miejscu pod względem popularności w sieci znalazła się narracja: "Ukraina ma prawo do własnej polityki historycznej: suwerenność i realizm". Gromadzi ona szacunkowo 6 proc. wpisów i wygasa. "Reprezentują ją środowiska liberalne i proeuropejskie, publicyści ostrzegający, że polskie naciski prowadzą do efektu odwrotnego - hartowania ukraińskiego nacjonalizmu - i że z całego sporu korzysta przede wszystkim Rosja" - czytamy w analizie Res Futura.
Narracja "Putin miał rację o denazyfikacji" jest na razie marginalna, dotyczy szacunkowo 3 proc. wpisów.
Najmniejszy potencjał przebicia się ma narracja "Mazepa jako wspólna historia polsko-ukraińska: szansa dialogu". Szacunkowo obejmuje ona zaledwie 2 proc. wpisów. "Wskazuje, że obok postaci kontrowersyjnych ukraiński panteon może zawierać postaci z obustronnej historii - Iwan Mazepa był kawalerem Orderu Orła Białego" - przypomina Res Futura, zwracając jednocześnie uwagę na fakt, że nie ma ona obecnie szans na przebicie się.
W raporcie podkreślono, że najgłośniej artykułowanym oczekiwaniem jest zamknięcie lub ograniczenie działania lotniska Jasionka w Rzeszowie: taki postulat ma pojawiać się w 23 proc. wpisów, a "okno operacyjne" oceniono na dni. W podobnym tonie opisywane są żądania wstrzymania pomocy, a także postulaty uderzające w ukraińską społeczność w Polsce, m.in. deportacje i odbieranie przywilejów.
Autorzy raportu zwracają uwagę, że za kilka dni - 11 lipca - będziemy obchodzić rocznicę Rzezi Wołyńskiej. "Kto będzie kontrolował narrację w okolicach 11 lipca, ten zadecyduje o nastroju relacji polsko-ukraińskich na kolejne miesiące" - ocenia Res Futura.
Dziennikarka z wieloletnim doświadczeniem w mediach ogólnopolskich, od 2014 roku związana z redakcją Wirtualnej Polski. Odpowiada za przygotowanie treści z kraju i ze świata, relacjonując bieżące wydarzenia oraz rozmawiając z politykami i ekspertami.
Czytaj cały artykuł u źródła — Wirtualna Polska — Wiadomości