RAK
    "Takie rzeczy tylko za Tuska". Premier pokazał, co niemieckie wojsko robi na granicy

    "Takie rzeczy tylko za Tuska". Premier pokazał, co niemieckie wojsko robi na granicy

    2239 odsłon
    "Takie rzeczy tylko za Tuska". Premier pokazał, co niemieckie wojsko robi na granicy

    Tusk pokazał, co niemieccy żołnierze robią z polskimi na granicy. Fot. shutterstock // Fot. Donald Tusk / X Donald Tusk właśnie opublikował materiał wideo, w którym pokazał, co niemieckie wojsko robi razem z polskim na granicy z Rosją. "Takie rzeczy tylko za Tuska" – przyznał szef polskiego rządu.

    W środowe południe na profilu Donalda Tuska pojawiło się nowe wideo. Widzimy na nim, jak wojskowi przy użyciu ciężkiego sprzętu i gwiazdobloków ustawiają je w linii. Z opisu, dodanego przez premiera, dowiadujemy się więcej.

    Tusk pokazał nagranie z granicy z Rosją. Działają tam polscy i niemieccy żołnierze

    "Polscy i niemieccy żołnierze razem wzmacniają granicę z Rosją" – poinformował i dodał, że "takie rzeczy możliwe tylko za Tuska". Na nagraniu wypowiadają się też przedstawiciele zarówno niemieckich, jak i polskich wojsk.

    – W ramach sojuszu NATO nasi żołnierze wnoszą swoje kompetencje współpracy przy wzmocnieniu wschodniej flanki NATO – mówi kpt. Marius Erbrich z 10. Dywizji Pancernej niemieckiej armii.

    – Razem z żołnierzami niemieckich sił zbrojnych wykonujemy zadania inżynieryjne, wymieniamy doświadczenia, a także budujemy wzajemne relacje – tłumaczy por. Adrian Chodorowski z 16 Pułku Saperów. – Zadaniem wojsk inżynieryjnych w programie Tarczy Wschód jest rozbudowa inżynieryjna terenu po to, aby skanalizować ruch przeciwnika i go spowolnić – dodaje Chodorowski.

    – Zaangażowanie naszych przebiega rotacyjnie. W tym planie jest zaangażowanie do roku 2027 – na koniec wyjaśnił Erbrich. W ostatnim kadrze tej publikacji widzimy hasło: "Zjednoczeni zwyciężymy".

    Przypomnijmy, że "Tarcza Wschód" to flagowy program rządu o wartości 10 mld zł, realizowany w latach 2024–2028, którego celem jest zabezpieczenie wschodniej granicy Polski. Projekt obejmuje budowę sieci umocnień, rowów przeciwpancernych, bunkrów, fortyfikacji i naturalnych przeszkód terenowych, systemów wykrywania, ostrzegania oraz baz logistycznych.

    "Powstał on w reakcji na rosyjską agresję na Ukrainę i korzysta z doświadczeń tej wojny, ale jest projektem pokojowym: ma odstraszyć potencjalnych agresorów, chronić żołnierzy i ludność cywilną, wspólnie z sojusznikami pokazać gotowość do obrony naszych granic" – czytamy o programie na oficjalnej stronie rządowej.

    Niemieccy żołnierze przyjechali na zaproszenie Polski

    Komunikat o pracach polskich i niemieckich żołnierzy na granicy pojawił się także na profilu Sztabu Generalnego Wojska Polskiego. Płk Marek Pietrzak przekazał, że niemieccy żołnierze realizują zadania na zaproszenie strony polskiej i działają w rejonie odpowiedzialności 16. Dywizji Zmechanizowanej wspólnie z pododdziałami inżynieryjnymi Sił Zbrojnych RP.

    "Prace obejmują rozbudowę infrastruktury obronnej oraz przygotowanie systemu kontrmobilności i odporności infrastrukturalnej (...) Zaangażowanie niemieckiego komponentu jest praktycznym wyrazem solidarności sojuszniczej oraz rezultatem konsekwentnie rozwijanej współpracy wojskowej Polski i Niemiec" – dowiadujemy się.

    Do Polski przyjechało kilkudziesięciu żołnierzy z Niemiec . To wojskowi z wysoko wyspecjalizowanych sił inżynieryjnych Wojsk Lądowych i Obszaru Wsparcia Bundeswehry, wspierane przez personel dowodzenia, zabezpieczenia oraz służby medyczne.

    Płk Marek Pietrzak zaznaczył, że ich obecność ma charakter czasowy i rotacyjny. Nie chodzi tutaj jednak o działania bojowe, bowiem "misja ma charakter wyłącznie szkoleniowo-inżynieryjny". Wiadomo też, że żołnierze Bundeswehry nie są uzbrojeni, nie prowadzą działań operacyjnych, nie patrolują granicy i nie przejmują odpowiedzialności za jej ochronę.

    Czytaj cały artykuł u źródła — NaTemat.pl

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era