RAK
    Ciała prokuratora i jego syna w mieszkaniu. Śledczy znają przyczynę śmierci

    Ciała prokuratora i jego syna w mieszkaniu. Śledczy znają przyczynę śmierci

    1804 odsłon
    Ciała prokuratora i jego syna w mieszkaniu. Śledczy znają przyczynę śmierci

    Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Gliwicach, prokurator Agnieszka Bukowska (materiał archiwalny)Źródło zdj. gł.: Andrzej Jackowski/PAP Ciała 68-latka i jego 41-letniego syna znaleziono 7 marca w budynku przy ul. Platanowej w Rybniku . Nie mieli widocznych obrażeń. Sprawdzono dom. Przesłuchano też osobę, która odnalazła zwłoki i poinformowała o tym policję.

    Postępowanie w sprawie nieumyślnego spowodowania śmierci Jerzego H. i Łukasz H. prowadziła Prokuratura Okręgowa w Gliwicach.

    Sekcje nie pozwoliły na ustalenie dokładnej przyczyny zgonu , dlatego prokurator zlecił dodatkowe badania: histopatologiczne i toksykologiczne.

    Były prokurator i jego syn nie żyją. Są wyniki sekcji

    Co wie prokuratura

    • Bezpośrednią przyczyną zgonu obu mężczyzn była ostra niewydolność krążeniowo-oddechowa w przebiegu wychłodzenia . Wskazują na to wyniki sekcji zwłok, ich oględziny oraz wyniki badań toksykologicznych i histopatologicznych - powiedziała tvn24.pl Agnieszka Bukowska, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Gliwicach.

    • Próbki sprawdzano między innymi pod kątem ewentualnego zatrucia tlenkiem węgla czy alkoholem etylowym. Badania nie wykazały obecności hemoglobiny tlenkowęglowej czy wspomnianego alkoholu. W próbkach stwierdzono obecność innych substancji, ale nie miały one wpływu na zgon, bo przyczyną było wychłodzenie - przekazała prokuratorka.

    Jakie to inne substancje znaleziono? - Był to aceton kwasu β-hydroksymasłowego i niewielka ilość alkoholu izopropylowego - dodała prokuratorka.

    W tej sytuacji prokurator prowadzący sprawę podjął decyzję o umorzeniu. Podstawą jest brak dowodów pozwalających na ustalenie, że do śmierci pokrzywdzonych ktoś się przyczynił.

    Tajemnicza śmierć 22-latka. Jego ciało było "oparte" o ogrodzenie

    Jerzy H. był znanym prokuratorem

    Jerzy H. w 1993 r. został szefem Prokuratury Apelacyjnej w Katowicach. Jego karierę zakończyła publikacja tygodnika "Newsweek", który w 2002 r. napisał, że H. wydaje więcej, niż zarabia, mieszka w luksusowej willi i jeździ drogim autem. Ówczesna minister sprawiedliwości Barbara Piwnik przekazała sprawę do zbadania krakowskiej prokuraturze. Były prokurator apelacyjny został oskarżony o wyłudzenie 1,7 miliona złotych. Przez blisko trzy lata był aresztowany. Jak wynika z ustaleń postępowania, w latach 1993-2002 zapraszał szefów firm na spotkania, podczas których przedstawiał im trudną sytuację prokuratury, wskazując na jej potrzeby i braki, np. sprzętu biurowego.

    Cicha śmierć mężczyzny i jego rodziców w mieszkaniu. Prokuratura ma wyniki badań

    W rzeczywistości sprzętu nie kupowano, a pieniądze trafiały do kieszeni oskarżonego. W ten sposób - według prokuratury i sądu - miało zostać oszukanych 65 firm i osób, a przypadków przekazania pieniędzy było około 300. W marcu 2013 r. Jerzy H. został za to prawomocnie skazany na osiem lat więzienia. Prokurator nie przyznawał się do winy. Podczas wielogodzinnych wyjaśnień przed sądem mówił m.in., że traktował prokuraturę apelacyjną jak dzieło swego życia i "oszukiwanie jej byłoby jak okradanie własnej rodziny".

    Jeśli doświadczasz problemów emocjonalnych i chciałbyś uzyskać poradę lub wsparcie, tutaj znajdziesz listę organizacji oferujących profesjonalną pomoc. W sytuacji bezpośredniego zagrożenia życia zadzwoń na numer 997 lub 112.

    Czytaj cały artykuł u źródła — TVN24

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era