
W skrócie
Wojska Stanów Zjednoczonych przeprowadziły ataki na ważną infrastrukturę w Iranie w odpowiedzi na ataki na statki handlowe w rejonie cieśniny Ormuz.
Amerykańskie dowództwo poinformowało, że celem ataku były instalacje radarowe, systemy łączności, obrona powietrzna oraz magazyny dronów, a eksplozje odnotowano m.in. na wyspie Keszm i w regionie Sirik.
USA utrzymują, że działania mają zapewnić bezpieczeństwo żeglugi, oskarżając Iran o nieprzestrzeganie warunków zawarcia pokoju, podczas gdy Iran odrzuca te zarzuty i grozi odwetem za łamanie zasad żeglugowych.
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Amerykańskie dowództwo poinformowało, że w sobotę przeprowadziło "dodatkowe uderzenia na liczne cele w Iranie". Polecenie do ataku wydał prezydent USA Donald Trump.
"Po wczorajszych amerykańskich atakach, w odpowiedzi na irański atak na statek Ever Lovely, Iran miał szansę dotrzymać porozumienia o zawieszeniu broni, ale zdecydował się tego nie zrobić. Jego siły wystrzeliły drona jednokierunkowego, który uderzył w statek Kiku dziś rano o 4.30 czasu wschodniego. Tankowiec pod banderą Panamy przepływał w pobliżu Cieśniny Ormuz z ponad dwoma milionami baryłek ropy naftowej " - uzasadniło Dowództwo Centralne USA.
Iran zaatakowany, USA dokonały odwetu. Spór o cieśninę Ormuz
Z komunikatu wynika, że amerykańskie samoloty ostrzelały i zbombardowały irańską infrastrukturę radarową, punkty systemów łączności , stanowiska obrony powietrznej, magazyny dronów oraz jednostki obsługujące rozkładanie min.
"Przeprawy statków handlowych przez cieśninę Ormuz trwają nadal. Siły amerykańskie pozostają czujne i śmiertelnie gotowe" - oświadczyło dowództwo.