Na placu budowy linii kolejowej Podłęże-Piekiełko w Mordarce zmarł 64-letni pracownik. Sprawę bada policja pod nadzorem prokuratury, a wstępne ustalenia wskazują, że nie doszło do wypadku przy pracy - informuje "Gazeta Krakowska".
Jak podaje portal dziennika, do zdarzenia doszło w środę 8 lipca po godz. 5 rano. Mężczyzna podczas wykonywania obowiązków źle się poczuł i poszedł odpocząć. Następnie współpracownicy znaleźli go w ciężkim stanie. Na miejscu ratownicy podjęli reanimację. Robotnik mimo tego zmarł.
Czy w dużym biznesie jest się samotnym? Najbogatszy Polak odpowiada
Zmarły był obywatelem Ukrainy. O śmierci poinformowano rodzinę oraz konsulat sąsiada Polski. Według wstępnych ustaleń służb śmierć mężczyzny nie miała związku z wypadkiem na budowie.
Inwestycja, na której doszło do tragedii, to część wielkiego projektu Podłęże-Piekiełko realizowanego w Małopolsce przez spółkę PKP Polskie Linie Kolejowe . Umowę o wartości ok. 2 mld zł realizuje konsorcjum firm Budimex i Gulermak.
Jacek Losik dziennikarzem jest od 2014 r. Zaczynał od razu po studiach w "Dzienniku Łódzkim". Następnie, po krótkim epizodzie w MPK-Łódź, pisał dla lokalnego oddziału "Gazeta Wyborcza". W money.pl - tak jak w poprzednich redakcjach - zajmuje się szeroko rozumianymi inwestycjami infrastrukturalnymi (m.in. kolejowymi i drogowymi) oraz transportem.