
Naukowcy z Politechniki Poznańskiej wraz z badaczami z Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie przeanalizowali 11 jezior: siedem na Mazurach, trzy w Wigierskim Parku Narodowym oraz Hańczę w Suwalskim Parku Krajobrazowym. Jak opisuje portal Nauka w Polsce, cztery próbki z każdego akwenu pobrane zostały latem 2020 r. W tym celu 100 litrów wody przepuszczano przez drobną sieć filtrów.
Okazało się, że mikroplastik znajdował się w każdym z analizowanych jezior, lecz nie w każdej próbce. Łączna liczba włókien i fragmentów wynosiła od 47 do 875 w metrze sześciennym wody. Najwyższy poziom zanieczyszczeń odnotowano w jeziorze Czos w Mrągowie oraz w Jeziorze Mikołajskim przy Mikołajkach.
Na obszarach chronionych znajdowano od 33 do 370 włókien w metrze sześciennym, a w jeziorach miejskich – od 285 do 845 - relacjonuje serwis.
Najwięcej było celulozy i jej pochodnych. Badacze podkreślają, że nie wszystkie włókna są plastikiem w ścisłym znaczeniu, bowiem mogą pochodzić m.in. z bawełny, wiskozy czy rayonu. Zaobserwowano także 46 włókien polipropylenu oraz 37 włókien PET, stosowanego w opakowaniach i poliestrowych tkaninach.
W przypadku miejskich jezior sprawcami zanieczyszczeń są głównie ścieki, spływy z otoczenia, odpady i turystyka. Badacze nie są pewni, jak mikrowłókna dostały się do jezior leżących na chronionych obszarach. Nie wykluczają, że przynieść mógł je wiatr lub opady.
Badanie, jak podkreśla portal Nauka w Polsce, nie jest dowodem na to, że polskie jeziora są niebezpieczne dla osób, które się w nich kąpią, bo zagrażają zdrowiu. Ich autorzy nie zajmowali się wpływem włókien na organizmy ani jakość wody pitnej, skupili się zaś na wskazaniu miejsc, które mogą pomóc zlokalizować źródła zanieczyszczenia.
Jeśli włókien przybywa wraz z presją człowieka, rozwiązania należy szukać m.in. w lepszym oczyszczaniu ścieków, gospodarowaniu odpadami i infrastrukturze sanitarnej wokół miejsc turystycznych. Ochrona jeziora nie zaczyna się bowiem na jego brzegu. Zaczyna się przy pralce, oczyszczalni i drodze prowadzącej na plażę - podkreśla PAP.