
Podczas piątkowej konferencji prasowej premier Donald Tusk został zapytany przez dziennikarzy o coraz częściej pojawiające się w mediach doniesienia na temat możliwej rosyjskiej prowokacji wymierzonej w Polskę lub państwa bałtyckie . Chodzi przede wszystkim o zagrożenia dla infrastruktury krytycznej, które mogłyby nastąpić w najbliższym czasie.
Szef rządu nie ukrywał, że temat jest traktowany z najwyższą powagą. Przyznał, że wiele tygodniu temu formułował takie ostrzeżenia i podkreślał, że zagrożenie prowokacjami jest realne.
Od tego czasu słyszymy takie komunikaty od wszystkich możliwych służb wywiadowczych, w tym państw UE i regionu – mówił premier. Intensywne przygotowania na wypadek różnych scenariuszy
Donald Tusk zapewnił, że Polska nie pozostaje bierna wobec zagrożeń i że intensywnie przygotowuje się do różnych scenariuszy . Premier zaznaczył, że nie zamierza nikogo straszyć, ale sytuacja wymaga czujności i odpowiedzialności.
Te najbliższe miesiące, także ze względu na zmieniający się charakter wojny w Ukrainie, mogą być naprawdę krytyczne; szczególnie w państwach nadbałtyckich te obawy są odczuwalne – dodał. Tusk wyraźnie zaakcentował, że Polska nie zamierza lekceważyć żadnych sygnałów ostrzegawczych.
Nie bójmy się, przygotowujemy się do różnych sytuacji, ale nie możemy tego lekceważyć (...) Jesteśmy świadomi zagrożeń, także dzięki informacjom od naszych sojuszników – uspokajał. Sojusznicza współpraca i rosnące napięcia w regionie
W ostatnich tygodniach zarówno polskie, jak i zagraniczne media, powołując się na ustalenia służb wywiadowczych, coraz częściej ostrzegają przed możliwymi prowokacjami ze strony Rosji. Celem takich działań miałoby być nie tylko uderzenie w infrastrukturę krytyczną Polski czy państw bałtyckich, ale także przetestowanie jedności NATO i gotowości do wsparcia sojuszników ze wschodniej flanki.
Rosja, działająca pod coraz większą presją ze strony Ukrainy, która skutecznie atakuje rosyjską infrastrukturę paliwową, może szukać sposobów na odwrócenie uwagi i sprawdzenie determinacji Zachodu. W tym kontekście Polska, jako kraj graniczący z Ukrainą i będący ważnym ogniwem wschodniej flanki NATO, znajduje się w centrum uwagi.