
Do wypadku doszło wczoraj późnym popołudniem. Skuterem wodnym sterował 11-latek, za nim siedział jego ojciec. W pewnym momencie, będąc przy stacji, chłopiec dodał gazu – ustalił reporter RMF FM Piotr Bułakowski.
Mężczyzna wpadł do wody, a skuter podbił się na przycumowanym do stacji housebocie i na wysokości około trzech metrów uderzył w dach .
11-latek z urazem głowy i nogi helikopterem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego został przetransportowany do szpitala. Ranne zostały też dwie osoby, które były w tym czasie przy stacji paliw.
Sprawą zajmuje się policja.
Nie przegap
Najważniejsze Fakty