
W skrócie
Ponad 100 osób wtargnęło do sklepu Lidl we Francji, wyważając drzwi. W kraju gwałtownie wzrosło zapotrzebowanie na wentylatory i klimatyzatory.
Policja interweniowała w kilku lokalizacjach Lidla, gdzie doszło kłótni. Dostępność urządzeń była bowiem niewystarczająca względem popytu.
Przez Francję przechodzi obecnie fala upałów. Według prognoz w kolejnych dniach w Paryżu temperatury mają sięgać 36 stopni Celsjusza.
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Francuski dziennik "Le Parisien" poinformował, że do zdarzenia doszło w Lidlu w Nanterre. Z relacji wynika, że ponad 100 osób wtargnęło do sklepu, wyważając jednocześnie około 200-kilogramowe drzwi .
Według informacji przekazanych przez telewizję BFM TV " tylko około 10 klientom udało się ostatecznie wyjść ze sklepu z urządzeniem ". - To wszystko tylko z powodu klimatyzacji. Ludzie są tacy głupi - stwierdziła Chantal mieszkanka Courbevoie, z którą rozmawiał "Le Parisien".
Inni klienci także nie kryli swojego rozczarowania sytuacją. 29-letni Mohamed, któremu również nie udało się kupić urządzenia, relacjonował, że ma w domu "jedynie mały wentylator", który nie radzi sobie w najgorsze upały. Jak podkreślił, podczas panującej we Francji fali gorąca wnętrze j ego mieszkania nagrzewa się do 39 stopni Celsjusza .
Walka o klimatyzatory we francuskich sklepach. Klienci nie kryją rozczarowania
"Le Parisien" zwrócił uwagę, że do "bitwy o klimatyzatory" doszło nie tylko w sklepie w Nanterre, ale także Saint-Germain-en-Laye. Obecny na miejscu reporter poinformował, że półki opróżniły się w ciągu kilku minut . Ponadto - zamiast klimatyzatorów - klienci mieli do dyspozycji około 50 wentylatorów. "Zapasy były zdecydowanie niewystarczające, aby zaspokoić popyt" - czytamy.
Kolejka do sklepu utworzyła się około godziny 7.30. Ze względu na szybko znikający sprzęt i panujący w sklepie chaos między klientami doszło do kłótni. Atmosfera była tak napięta, że i nterweniować musiała policja . - To absurd, ludzie kompletnie oszaleli - powiedział Haissam, mieszkaniec Carrieres-sous-Poissy.