
Zanim Niemcy uderzyli na Związek Radziecki, musieli zabezpieczyć się na obydwu flakach. Berlin podjął negocjacje z Finlandią, lecz dużo ważniejsza była sytuacja na południu, szczególnie na Bałkanach. Kompletnie nieudany atak Włoch na Grecję doprowadził do tego, czego obawiał się Hitler – brytyjskiej obecności wojskowej na południowym wschodzie Europy. Grecy mieli brytyjskie gwarancje pomocy wojskowej, ale jednocześnie starali się postępować ostrożnie wobec Niemców.
Hitler nie chciał atakować Grecji, jednak uznał, że potrzebuje wybawić z kompromitujących opresji Włochy, których niepowodzenia stawiały w niekorzystnym świetle całe przymierze państw osi, ale przede wszystkim, by ustrzec Rumunię. Jej pola naftowe były mu bowiem absolutnie niezbędne do uderzenia na Związek Radziecki.
Wobec tego w listopadzie Hitler nakazał opracowanie planów uderzenia przez obszar Bułgarii i przechwycenia północnych wybrzeży Morza Egejskiego. Operacji nadano kryptonim "Marita". Dowództwa Luftwaffe i Kriegsmarine szybko przekonały Fuhrera o potrzebie opanowania całego obszaru kontynentalnej Grecji.
Operacja "Marita"
Niemiecki atak na Grecję rozpoczął się 6 kwietnia 1941 roku równoczesnym uderzeniem na terytorium Grecji i Jugosławii. Głównym celem Wehrmachtu było szybkie przełamanie greckiej obrony, zabezpieczenie południowej flanki i wyeliminowanie brytyjskich sił znajdujących się na Bałkanach.
Do operacji skierowano 12. Armię generała Wilhelma Lista, liczącą około 680 tysięcy żołnierzy. W jej skład wchodziły jednostki pancerne, zmotoryzowane i górskie, wspierane przez silne lotnictwo Luftwaffe. Niemcy dysponowali setkami czołgów oraz znaczną przewagą w artylerii i lotnictwie, co miało decydujące znaczenie dla powodzenia ofensywy.
Greków wspomagał Brytyjski Korpus Ekspedycyjny, składający się z żołnierzy Wielkiej Brytanii, Australii i Nowej Zelandii. Łącznie alianci dysponowali około 430 tysiącami żołnierzy, przy czym znaczna część armii greckiej pozostawała związana walkami z wojskami włoskimi w Albanii. Dodatkowo siły aliantów ustępowały Niemcom pod względem liczby nowoczesnych samolotów, pojazdów pancernych oraz środków transportu.
Przełamanie Linii Metaksasa
Pierwsze uderzenie skierowano na silnie umocnioną Linię Metaksasa, ciągnącą się wzdłuż granicy grecko-bułgarskiej. System fortyfikacji, obejmujący schrony bojowe, tunele oraz stanowiska artyleryjskie, został przygotowany z myślą o odparciu ataku od strony Bułgarii. Greccy żołnierze bronili poszczególnych fortów z ogromną determinacją, a wiele z nich walczyło do wyczerpania zapasów amunicji.
Bezpośrednie szturmy często kończyły się dużymi stratami po stronie niemieckiej. Wehrmacht wykorzystał jednak inną drogę natarcia. Po przełamaniu oporu zaatakowanej z kilku stron Jugosławii niemieckie dywizje pancerne wkroczyły przez dolinę Wardaru, obchodząc greckie umocnienia od zachodu. W ten sposób Linia Metaksasa została odcięta od zaplecza, a jej dalsza obrona straciła znaczenie operacyjne. Mimo to wiele fortów skapitulowało dopiero po otrzymaniu rozkazu z dowództwa.
Niemiecki marsz na południe
Po przełamaniu obrony Wehrmacht rozpoczął szybki marsz w głąb Grecji. Już 9 kwietnia padły Saloniki, co przesądziło o losie wojsk broniących Linii Metaksasa. W kolejnych dniach niemieckie jednostki pancerne posuwały się na południe, zmuszając aliantów do kolejnych odwrotów.
Brytyjczycy, Australijczycy i Nowozelandczycy próbowali organizować obronę na kolejnych liniach, wykorzystując górzyste ukształtowanie terenu. Szczególnie zacięte walki toczyły się w rejonie przełęczy Olimp i pod Termopilami, gdzie alianci starali się opóźnić niemiecki marsz, umożliwiając ewakuację części swoich sił. Mimo lokalnych sukcesów przewaga przeciwnika była zbyt duża. Luftwaffe skutecznie atakowała drogi odwrotu, mosty i kolumny transportowe, utrudniając organizację obrony.
Jednocześnie niemieckie oddziały pancerne wykorzystywały wysoką mobilność, omijając silniej bronione pozycje i zmuszając obrońców do wycofywania się, aby uniknąć okrążenia. Tempo natarcia sprawiło, że greckie dowództwo coraz bardziej traciło możliwość koordynowania działań swoich armii.
Kapitulacja Grecji
Najtrudniejsza sytuacja panowała w Epirze i Albanii, gdzie większość armii greckiej nadal walczyła przeciwko wojskom włoskim. Groźba całkowitego okrążenia przez szybko posuwające się jednostki niemieckie sprawiła, że dowódca Armii Epiru, generał Georgios Tsolakoglu, zdecydował się podjąć rozmowy z generałem Listem bez zgody greckiego naczelnego dowództwa. 20 kwietnia 1941 roku podpisano pierwszy akt zawieszenia broni. Na żądanie Benito Mussoliniego dokument został następnie uzupełniony o udział Włoch.
Król Jerzy II i naczelny dowódca sił zbrojnych gen. Aleksandros Papagos chcieli walczyć dalej, ale Brytyjczycy nie widzieli już żadnych szans na uratowanie Grecji. 21 kwietnia Brytyjski Korpus Ekspedycyjny podjął decyzję o ewakuacji na Kretę i do Egiptu.
23 kwietnia Tsolakoglu podpisał akt kapitulacji armii greckiej wobec sił niemieckich i włoskich. W dniach 24 kwietnia broniły się jeszcze Ateny, ale ostatecznie Niemcy przełamali opór i 26 kwietnia wkroczyli do miasta jako zwycięzcy. Tym samym zakończyła się kampania lądowa w Grecji, a państwo znalazło się pod okupacją państw Osi.
Zmylony Stalin
III Rzesza zabezpieczyła w ten sposób swoją południową flankę przed atakiem na Związek Radziecki. Warto zaznaczyć, że historycy do dziś nie są jednomyślni w zakresie oceny wpływu operacji "Marita" na późniejszą kampanię Niemców w ZSRR. Większość historyków uważa, że to nie inwazja bałkańska, ale inne czynniki spowodowały przesunięcie operacji „Barbarossa” z maja na czerwiec. Jak pisze Antony Beevor "nie ma najmniejszych wątpliwości, że operacja «Marita» przekonała Stalina, iż niemieckie uderzenie na południu to wstęp do planowanego przez nich opanowania Kanału Sueskiego, a nie inwazji na Związek Radziecki".