Tragiczne wypadki w sobotę w Katowicach na tej samej drodze krajowejŹródło wideo: TVN24/ 112TychyŹródło zdj. gł.: 112Tychy Do Sądu Rejonowego Katowice-Wschód trafił akt oskarżenia w sprawie wypadku drogowego, w którym zginęła 29-latka w zaawansowanej ciąży i dziecko. 40-letni kierowca BMW przyznał się do winy - poinformowała w piątek Prokuratura Okręgowa w Katowicach.
Do wypadku doszło w lipcu 2025 r. na ul. Bielskiej (DK 86) w Katowicach. Śledczy ustalili, że kierowca BMW nie dostosował prędkości do warunków i nie obserwował należycie przedpola jazdy, przez co uderzył w tył Fiata, który stał w drogowym korku.
"Zawsze będziesz naszą bohaterką". Oddała życie za córkę
Cesarskie cięcie na miejscu wypadku
"Śmierć na miejscu poniosła 29-letnia pasażerka Fiata, będąca w zaawansowanej ciąży. Dziecko, po przeprowadzeniu cesarskiego cięcia przez zespół ratownictwa medycznego, trafiło do szpitala, jednak pomimo udzielonej pomocy medycznej jego życia nie udało się uratować" - wskazała Komenda Miejska Policji w Katowicach.
Za kierownicą Fiata siedział mąż 29-latki, który doznał rozległych obrażeń.
40-latek przyznał się do winy
40-letni kierowca BMW usłyszał zarzut spowodowania wypadku drogowego, w którym śmierć poniosły dwie osoby, a jedna doznała ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Grozi za to kara od sześciu miesięcy do ośmiu lat pozbawienia wolności.
"Podejrzany przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu i złożył wyjaśnienia. (…) W toku śledztwa prokurator zgromadził obszerny materiał dowodowy. Przesłuchano świadków, przeprowadzono oględziny, uzyskano opinie biegłych szeregu specjalności w tym m.in. medycyny, toksykologii, badania stanu technicznego pojazdów oraz rekonstrukcji wypadków drogowych" - poinformował Aleksander Duda, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Katowicach.
Po wypadku kierowcę BMW objęto dozorem policyjnym połączonym z zakazem opuszczania kraju. Nałożono na niego poręczenie majątkowe.