RAK
    Zaolejenie ma znaczenie przy wyborze odmiany rzepaku. Marka Pioneer poleca PT326 i PT332

    Zaolejenie ma znaczenie przy wyborze odmiany rzepaku. Marka Pioneer poleca PT326 i PT332

    597 odsłon
    Zaolejenie ma znaczenie przy wyborze odmiany rzepaku. Marka Pioneer poleca PT326 i PT332

    Jarosław Zygmański: W hodowli rzepaku nieustannie pracujemy nad podnoszeniem parametrów jakościowych, w tym właśnie zaolejenia, przy jednoczesnym zachowaniu wysokiego potencjału plonowania i stabilności produkcji.

    PT326 wyróżnia się bardzo dobrym połączeniem kluczowych cech użytkowych. Oprócz wysokiego potencjału plonowania i zaolejenia posiada wysoki wigor początkowy, dobrą zdolność regeneracji po zimie, tolerancję na wirusa żółtaczki rzepy (TuYV) oraz wysoką odporność na osypywanie nasion.

    PT332 charakteryzuje się silnym wigorem początkowym, dobrą zimotrwałością i odpornością na osypywanie, co przekłada się na wysoki poziom bezpieczeństwa uprawy.

    Farmer: Coraz częściej mówi się, że zawartość oleju w nasionach staje się ważnym kryterium przy sprzedaży rzepaku. Czy z Państwa obserwacji wynika, że producenci rzeczywiście zwracają dziś większą uwagę na poziom zaolejenia przy wyborze odmiany?

    Jarosław Zygmański: Zdecydowanie tak. Jeszcze kilka lat temu podstawowym kryterium wyboru odmiany był przede wszystkim plon. Dzisiaj rolnicy coraz częściej patrzą szerzej, analizują nie tylko wielkość zebranego surowca, ale również jego jakość i możliwość uzyskania dodatkowych premii przy sprzedaży. Szczególnie wyraźnie widać to w regionach, gdzie podmioty skupowe premiują wyższe zaolejenie. W takich warunkach rolnicy bardzo szybko przeliczają potencjalne korzyści ekonomiczne. Nawet niewielki wzrost zawartości tłuszczu może oznaczać dodatkowe kilkadziesiąt złotych do każdej tony nasion, a w skali całego gospodarstwa przekłada się to na bardzo wymierny wzrost dochodów.

    Coraz częściej obserwujemy więc, że zaolejenie staje się jednym z kluczowych parametrów branych pod uwagę przy zakupie materiału siewnego , obok plonowania, zdrowotności czy odporności na stresy środowiskowe. W podmiotach stosujących rozliczenie według tzw. warunków niemieckich wyższe zaolejenie może przekładać się na dodatkową premię cenową. Przy założeniu ceny wyjściowej 2000 zł/t i stosowania premii za zaolejenie, potencjalna korzyść ekonomiczna może wynosić do 1,5 proc. ceny wyjściowej surowca, co przy zaolejeniu na poziomie 43-44 proc., możne pozwolić uzyskać dodatkowo około 90–120 zł do każdej tony. Gdy przeliczymy to na plon, przyjmując przykładowo 4 tony z hektara, może przyczyniać się to do poprawy opłacalności produkcji, a dodatkowy dochód może wynieść nawet 360-480 zł z hektara. A jeśli pomnożymy tę kwotę przez większy areał uprawże , otrzymujemy już bardzo zauważalny wzrost zysku.

    Na ile o zawartości tłuszczu decyduje genetyka? Jak duże zróżnicowanie pod względem potencjału olejowego występuje między odmianami znajdującymi się w Państwa portfolio?

    Genetyka odgrywa fundamentalną rolę, ponieważ to ona wyznacza potencjał, jaki dana odmiana jest w stanie osiągnąć. W hodowli rzepaku nieustannie pracujemy nad podnoszeniem parametrów jakościowych, w tym właśnie zaolejenia, przy jednoczesnym zachowaniu wysokiego potencjału plonowania i stabilności produkcji.

    Różnice między odmianami są zauważalne i mają znaczenie w praktyce. W przypadku najnowszych odmian marki Pioneer, takich jak PT326 oraz PT332, osiągnięto bardzo wysoki poziom zaolejenia potwierdzony wynikami badań prowadzonych przez Centralny Ośrodek Badania Odmian Roślin Uprawnych. Oznacza to, że rolnik już na starcie otrzymuje materiał genetyczny posiadający zdolność do budowania wysokiej zawartości tłuszczu, o ile warunki uprawowe pozwolą ten potencjał wykorzystać.

    Jakich wyników w zakresie zaolejenia mogą spodziewać się rolnicy wybierający Państwa odmiany?

    W przypadku rzepaku należy pamiętać, że nie istnieje możliwość zagwarantowania konkretnego poziomu zaolejenia niezależnie od warunków pogodowych czy technologii produkcji. Na końcowy wynik wpływa bowiem wiele czynników środowiskowych. Możemy jednak mówić o potencjale genetycznym tych odmian ocenianym w badaniach prowadzonych przez COBORU. Na podstawie uzyskanych wyników możemy wskazać, że w sezonie 2024–2025 odmiana PT326 osiągała poziom około 45,8 proc. zawartości tłuszczu, natomiast PT332 około 45,9 proc., przy jednocześnie bardzo wysokim potencjale plonowania. Są to wyniki świadczące o ponadprzeciętnym poziomie zaolejenia i bardzo dobrym połączeniu cech jakościowych oraz produkcyjnych.

    Pod zasiewy roku 2026 polecana jest odmiana rzepaku ozimego PT326 marki Pioneer Fot. Materiały prasowe / Corteva Które odmiany wyróżniają się pod tym względem najbardziej i co sprawia, że warto je polecić producentom?

    Stawiamy przede wszystkim na nowości w naszym portfolio produktowym. Obecnie szczególną uwagę zwracamy na dwie nowo zarejestrowane odmiany, czyli PT326 oraz PT332. Są to mieszańce łączące bardzo wysokie zaolejenie z wysokim potencjałem plonowania, co w praktyce oznacza większą opłacalność produkcji.

    PT326 wyróżnia się bardzo dobrym połączeniem kluczowych cech użytkowych. Oprócz wysokiego potencjału plonowania i zaolejenia posiada wysoki wigor początkowy, dobrą zdolność regeneracji po zimie, tolerancję na wirusa żółtaczki rzepy (TuYV) oraz wysoką odporność na osypywanie nasion. Jest to odmiana skierowana do gospodarstw prowadzących intensywną technologię produkcji i oczekujących stabilnych rezultatów.

    Z kolei PT332 oferuje bardzo wysoki potencjał plonu i zaolejenia, a dodatkowo posiada źródła odporności określane jako RlmS i RlmE (sucha zgnilizna kapustnych) oraz tolerancję na TuYV (wirus żółtaczki rzepy). Charakteryzuje się silnym wigorem początkowym, dobrą zimotrwałością i odpornością na osypywanie, co przekłada się na wysoki poziom bezpieczeństwa uprawy.

    Warto również wspomnieć o odmianie PT303, która od kilku sezonów cieszy się dużym uznaniem producentów dzięki stabilności plonowania, wysokiej zdrowotności i dobremu poziomowi zaolejenia.

    Odmiana PT332 to mieszaniec łączący bardzo wysokie zaolejenie z wysokim potencjałem plonowania Fot. Materiały prasowe / Corteva Czy te odmiany będą dostępne w odpowiedniej ilości na najbliższy sezon pod zbiory roku 2027, aby zainteresowani rolnicy mogli bez problemu je kupić?

    Tak, są to odmiany ogólnodostępne na rynku. Na obecnym etapie zakładamy dobrą dostępność materiału siewnego. Jednocześnie obserwujemy bardzo duże zainteresowanie szczególnie odmianą PT326, dlatego. Zalecamy zawsze wcześniejsze zaopatrywanie się w materiał siewny. W przypadku najpopularniejszych odmian wcześniejsze zamówienie daje rolnikowi większą możliwość wyboru wariantu zaprawienia materiału siewnego oraz pewność zakupu preferowanej odmiany.

    Na końcowe zaolejenie wpływa nie tylko odmiana, ale również warunki uprawy i pogoda. Jak z Państwa perspektywy przebieg trudnego sezonu 2025/2026 może przełożyć się na zawartość tłuszczu w tegorocznych nasionach rzepaku?

    To będzie bardzo zróżnicowane regionalnie. W miejscach, gdzie rośliny miały odpowiednią ilość wody i mogły efektywnie pobierać składniki pokarmowe, można oczekiwać satysfakcjonującego poziomu zaolejenia. Natomiast tam, gdzie występowały niedobory wilgoci, potencjał budowania tłuszczu może zostać ograniczony. Ten mijający sezon pokazał, jak duże znaczenie mają warunki środowiskowe. W wielu rejonach kraju rzepak musiał zmierzyć się zarówno z niedoborami wody, jak i późniejszymi falami wysokich temperatur. Takie stresy mogą wpływać na proces nalewania nasion i ograniczać wykorzystanie potencjału genetycznego odmiany.

    Od lat mówi się o pewnym kompromisie między wysokim zaolejeniem a odpornością łuszczyn na pękanie i osypywanie nasion. Czy postęp hodowlany rzeczywiście pozwolił już połączyć te cechy?

    To jeden z ważniejszych kierunków współczesnej hodowli. Jeszcze niedawno uzyskanie bardzo wysokiego zaolejenia często wiązało się z koniecznością zaakceptowania pewnych ograniczeń w zakresie innych cech użytkowych. Dziś sytuacja wygląda zdecydowanie lepiej. W Corteva konsekwentnie pracujemy nad łączeniem wysokiego zaolejenia z odpornością na osypywanie, zdrowotnością i wysokim plonowaniem. Nie jest to proces zakończony, ponieważ hodowla roślin to ciągłe doskonalenie materiału genetycznego, ale nowoczesne odmiany pokazują, że możliwe jest skuteczne łączenie tych cech w jednym materiale genetycznym.

    Czy premiowanie zaolejenia przez podmioty skupowe zmienia dziś priorytety hodowlane i oczekiwania producentów?

    Zdecydowanie tak. Rolnicy coraz częściej analizują nie tylko wielkość plonu, ale przede wszystkim wynik ekonomiczny. W praktyce oznacza to, że liczy się nie tylko liczba ton z hektara, lecz również wartość sprzedanego surowca. Dlatego zaolejenie staje się jednym z najważniejszych parametrów jakościowych uwzględnianych zarówno przez hodowców, jak i producentów. Rynek wyraźnie pokazuje, że odmiany pozwalające uzyskać wyższą zawartość tłuszczu mają coraz większe znaczenie dla gospodarstw nastawionych na maksymalizację rentowności.

    Jakie cechy, poza samym potencjałem genetycznym, mają dziś największy wpływ na uzyskanie wysokiego zaolejenia w warunkach produkcyjnych?

    Potencjał genetyczny jest punktem wyjścia, ale sam w sobie nie wystarczy. O końcowym wyniku decyduje cały proces prowadzenia plantacji, od siewu aż po zbiór. Kluczowe znaczenie mają prawidłowe i wyrównane wschody, skuteczne zwalczanie chwastów, odpowiednia regulacja wzrostu, właściwe odżywienie roślin oraz ochrona przed chorobami i szkodnikami. Szczególnie ważne jest kompleksowe nawożenie, obejmujące nie tylko azot, ale również siarkę, potas oraz mikroelementy.

    Nie można także zapominać o znaczeniu pogody. Dostępność wody podczas formowania i nalewania nasion ma bezpośredni wpływ na budowanie zawartości tłuszczu. Ostatecznie to właśnie połączenie genetyki, technologii uprawy i warunków środowiskowych decyduje o tym, jaka część potencjału odmiany zostanie wykorzystana w praktyce.

    Na zakończenie. Jaka jest dziś najważniejsza rada dla producentów rzepaku?

    Warto patrzeć na odmianę nie tylko przez pryzmat plonu. Coraz większego znaczenia nabiera jakość nasion i możliwość uzyskania dodatkowych przychodów wynikających z wysokiego zaolejenia. Jednocześnie należy pamiętać, że nawet najlepsza genetyka wymaga odpowiedniej technologii produkcji. Nowoczesne odmiany, takie jak PT326 czy PT332, pokazują, że możliwe jest skuteczne łączenie wysokiego plonowania, wysokiego zaolejenia i bezpieczeństwa uprawy. To właśnie takie kompleksowe podejście będzie w najbliższych latach decydowało o konkurencyjności produkcji rzepaku.

    Dziękuję za rozmowę.

    Czytaj cały artykuł u źródła — Rolnictwo Farmer (gnews)

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era