RAK
    "Nie mam zaufania". Mieszane reakcje po decyzji Zełenskiego

    "Nie mam zaufania". Mieszane reakcje po decyzji Zełenskiego

    2193 odsłon
    "Nie mam zaufania". Mieszane reakcje po decyzji Zełenskiego

    Wołodymyr Zełenski zapowiedział otwarcie archiwów dotyczących wydarzeń na Wołyniu oraz zwiększenie liczby zezwoleń na poszukiwania i ekshumacje. Niektórzy podchodzą do zapowiedzi prezydenta Ukrainy z dystansem. - Nie mam zaufania do takich wypowiedzi, ponieważ było ich tak dużo w wydaniu okrągłym - mówił na antenie TVN24 wicemarszałek Sejmu Piotr Zgorzelski.

    Najważniejsze informacje:

    Wołodymyr Zełenski zadeklarował otwarcie archiwów o wydarzeniach wołyńskich oraz zwiększenie liczby pozwoleń na ekshumacje.

    Piotr Zgorzelski oraz Witold Jurasz wyrazili wyraźny sceptycyzm wobec ukraińskich deklaracji, domagając się konkretnych działań.

    Głos ws. zapowiedzi Zełenskiego zabrali także Władysław Kosiniak-Kamysz i Donald Tusk.

    W piątek wieczorem wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz, odnosząc się do decyzji Wołodymyra Zełenskiego ws. odtajnienia archiwów dotyczących Wołynia , napisał na platformie X, że "każda deklaracja przybliżająca do rozwiązania trudnych spraw między Polską i Ukrainą zasługuje na uwagę".

    Mandaryna ma dom z kontenera. Tak wygląda w środku

    Jak politycy oceniają zapowiedzi Zełenskiego o Wołyniu?

    " Liczę, że zapowiedzi prezydenta Zełenskiego dotyczące otwarcia archiwów, ekshumacji i dialogu przerodzą się w konkrety. To kierunek, o który zabiegaliśmy . Od początku stawialiśmy na dialog i pamięć dla ofiar Rzezi Wołyńskiej. Dziś Polska i Ukraina mają wspólnego wroga - Rosję. To tam jest zagrożenie dla naszego porządku. Skłócenie naszych narodów leży w interesie Kremla" - napisał Kosiniak-Kamysz.

    Wicepremierowi wtórował Donald Tusk. " Z satysfakcją i nadzieją przyjmuję słowa i decyzje Wołodymyra Zełenskiego dotyczące relacji między naszymi państwami , które muszą być oparte na wzajemnym szacunku i prawdzie. Jesteśmy gotowi do poważnego i przyjaznego dialogu w sprawach, które nas łączą i tych, które nas dziś dzielą" - napisał premier.

    Z dystansem do zapowiedzi Zełenskiego podchodzi natomiast Piotr Zgorzelski. - Podchodzę do tego sceptycznie, aczkolwiek nie zamykam drzwi dla dobrej woli płynącej ze strony Ukrainy , bo zawsze pamiętam, że Ukraina walczy, a po drugiej stronie mocy, złej stronie, jest Rosja - skomentował wicemarszałek Sejmu w studiu TVN24.

    • Jeśli my wchodzimy na ten level historyczno-tożsamościowy, to nie mam zaufania do takich wypowiedzi, ponieważ ich było tak dużo w wydaniu okrągłym lub było tyle możliwości dla pana prezydenta Zełenskiego, żeby powiedział magiczne słowo "przepraszam", a tego słowa nie użył. Dlatego podchodzę do tego sceptycznie - wytłumaczył swoje nastawienie.

    W podobnym tonie wypowiedział się były dyplomata Witold Jurasz. - Jak zobaczę ekshumacje, to uwierzę. Przepraszam za ten sceptycyzm i ostrożność, ale to jest tak, że tych przełomów było dużo - stwierdził w studiu Polsatu News.

    • Myślę, że tutaj część naszych sojuszników również rozmawiała ze stroną ukraińską. Myślę, że Ukraińcy też chyba nie docenili skali tego zwrotu w Polsce i tego oburzenia (w temacie Wołynia - przyp. red.) - dodał Jurasz.

    W strukturach Wirtualnej Polski od 2018 roku. Wywodzi się ze sportu i to w tej dziedzinie zaczynał przygodę z dziennikarstwem. Opolanin na emigracji w Krakowie. Po powrotach do domu rodzinnego wita go stęskniony (i głodny) kocur brytyjski.

    Czytaj cały artykuł u źródła — Wirtualna Polska — Wiadomości

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era